Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>Motyw apokalipsy w literaturze i sztuce- średniowiecze, renesans;

Motyw apokalipsy w literaturze i sztuce- średniowiecze, renesans;

artykułu Recenzja   według:miron1983     Autor : Jan Białostocki- na podstawie jego dzieła
ª
 
(...) Człowiek średniowiecza, niezdolny do abstrakcyjnych wynurzeń, wyobrażał sobie Królestwo Boże jako replikę świata ziemskiego. Wszystko, co nie umykało doświadczeniu potocznemu, „oswajano” poprzez nazywanie i jako takie uchodziło za symbol wyższego planu. Najpełniejszym odzwierciedleniem boskiego porządku na ziemi były katedry gotyckie- kościół nie tylko zastępował Niebo, był też odzwierciedleniem całego świata boskiego i ludzkiego, zwierciadłem Boga, materii i historii. Wieże i wieżyczki, niebywała wysokość wnętrza gotyckich świątyń symbolizowały bezpośrednią łączność z Niebem. Rytm filarów i krzyżowe sklepienia odbijały doskonałość boskiego ładu. W przeciwieństwie do surowego wnętrza, ich fasady były bogato zdobione. W portalach, w niszach pojawiały się rzeźby, za pomocą których przedstawiano sceny biblijne bądź codzienne zajęcia ludu. Wyraźny był cel dydaktyczny owych reprezentacji. Lecz na motywy rzeźbiarskie i ornamentykę katedr gotyckich ogromny wpływ miała również symbolika apokaliptyczna. Średniowiecze szczególnie upodobało sobie apokaliptyczne bestiarium. Fantastyczne stworzenia, maszkarony, chimeryczne bestie wypełniały wolną przestrzeń elewacji kościołów. Rzygacze przybierały postać wzbudzających grozę lwów, psów lub smoków. Funkcją tych groteskowych ornamentów było wzbudzenie lęku i niepokoju. Przypomnienie, że ziemskie życie narażone jest na wiele diabelskich pokus. Że świat, oprócz swego boskiego i harmonijnego wymiaru, ma także swoją stronę szatańską oraz chaotyczną. Wraz z końcem średniowiecza znikła fatalistyczna wizja świata. Jeszcze niedawno kategorycznie brzmiąca maksyma „memento mori”, ustąpiła miejsca hasłom wzywającym do afirmacji życia doczesnego. O ile średniowieczny świat był uporządkowany, ten renesansowy jest już w pełni harmonijny. Człowiek nowej epoki był naukowcem i erudytą zarazem. Pragnął poznawać życie i świat w każdej jego dziedzinie. Krzysztof Kolumb, Ferdynand Magellan wyruszyli w najdalsze zakątki ziemi, Montaigne starał się dowieść, że tzw. „dziki” jest pełnoprawnym człowiekiem, dając podstawy późniejszemu relatywizmowi, wielcy malarze włoscy (Leonardo, Michał Anioł) prowadzili studia nad perspektywą. Siłą napędową świata był człowiek i jego potrzeba poznania.
Wydawać by się mogło, że epoka humanizmu rozwijała się z dala od Boga. Trzeba jednak pamiętać, że renesans to także niebywały rozkwit Państwa Kościelnego. Bazylice Świętego Piotra w Rzymie, znanego dzisiaj kształtu, ale i splendoru, dodawali najlepsi artyści epoki, od architektów przez rzeźbiarzy, na malarzach kończąc. W tym czasie Stolica Papieska urosła do rangi kulturalnego centrum świata. W połowie XVI wieku Michał Anioł stworzył w Kaplicy Sykstyńskiej fresk przedstawiający sceny Sądu Ostatecznego, wyrażając w nim swoją renesansową świadomość estetyczną, ale i intelektualną. Całość malowidła skupiona jest wokół centralnej osoby Chrystusa w postaci atletycznego mężczyzny. Wokół Chrystusa zgromadzeni są święci ze swoimi atrybutami. Jest wśród nich Święty Piotr z kluczami, Święty Bartłomiej trzyma w ręku nóż i własną skórę, Święty Wawrzyniec przedstawiony jest z rusztem. Kompozycja ma formę dynamiczną. W dole po lewej stronie ukazani są zmarli, którzy z pomocą aniołów wstępują do Nieba. Po prawej stronie, w jej dole, przedstawieni są potępieńcy, którzy strąceni do piekieł, odbędą ostatnią podróż łodzią Charona. W dziele włoskiego geniusza chrześcijański światopogląd godzi ze sobą starożytne ideały estetyczne. Religijny dogmatyzm miesza się z renesansowym umiłowaniem piękna i harmonii. Zobrazowane postacie uchwycone zostały w zaskakujących pozach. Każdy szczegół ich ciała odtworzony został z analityczną wnikliwością. Jedynie znawca anatomii ludzkiej, ale i genialny artysta oraz wrażliwy esteta, mógł pokusić się o dzieło równie doskonałe, co kontrowersyjne (po raz pierwszy, w takiej skali nagość, odmalowana ze smakiem i precyzją, wstąpiła do świątyni. Renesans miał wkrótce przeminąć. Dzieło Michała Anioła miało pozostać, by do dziś wzbudzać podziw, a w swej spektakularności i trwogę. (...)
Opublikowano dnia: 12 października, 2006   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj

Osoby które przeczytały Recenzję, przeczytały też:

X

.