Nazywam
się Harpagon, mam 60 lat. Wielu twierdzi, że wyglądamna 20 lat
i ja im wierzę, bo w sumie czemu miałbym im nie wierzyć? Mam dwoje
dzieci: Elizę i Kleanta. Przykro mi to mówić, lae wychowałem
osoby zachłanne na mój majątek. Tylko by wydawały
pieniądze na nowe kreacje. Zastanawim się (z przykrością) nad wyrzeknięciem
się syna, Byłoby to
dla mnie korzystne, ponieważ zaoszczędziłbym trochę
pieniążków. Te okrytne czasy zmuszają mnie do oszczędności. Moją
miłością są właśnie pieniądze. Nie wyobrażam sobie bez nich
życia, a nawet świata. One są dla mnie wszystkim. Niektórzy uważjż, że
jestem skąpy. TAK?? Mówią tak, bo mi zazdroszczą wszystkiego co
osiągnąłem. Nie sztuką jest mieć pieniądze i je wydać ale sztuka jest
umieć nimi prosperować tak aby procentowały. Wprawdzie mówiąc mam pewne
zmartwienie. Wciąż mi się wydaje, że ktoś chce okraś mnie z pieniędzy.
Ja dobrze wiem, że wszyscy są zachłanni. Muszę dokładniej pilnować
swojego ukochanego skarbu. Trzeba chuchać na zimne. Jestem w stanie
poświęcić dla piniędzy wszystko co posiadam oprócz nich. Strzałka (mój
sługa) jest podejrzan. cały czas wydaje mi się, że mnie podsłuchuje i
śledzi. TAK! To właśnie jest to co powinnienem zrobić. Idę pilnować
moich pieniędzy. Muszę już kończyć. Mam nadzieję, że przybliżyłem Ci
moją skromną, aczkolwiek barwną i wyśmienitą osobę.
Więcej streszczeń na temat Jestem ten, który niszczy życia ludzkie- ja jako Harpagon satyrycznie