Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Felieton

artykułu Recenzja   według:Aave3     Autor : Ewa Galocz
ª
 
Piotr Janusz Pardo „Potrafię napisać” s.5-6

Felieton – to utwór publicystyczno-dziennikarski o tematyce społecznej, obyczajowej lub kulturalnej, posługujący się środkami prozy fabularnej.
Oto przykład felietonu.

Ściąganie – pomoc czy przeszkoda w nauce?

Od kiedy istnieje szkoła, uczniowie zawsze przygotowywali ściągi. Babcia opowiadała mi, jak sobie „radziła” na klasówce z chemii i jak dzięki prymusowi z innej klasy zdała maturę z matematyki. Tata natomiast korzystał z niezawodnej pomocy na maturze z języka polskiego i zdał śpiewająco. Mnie też zdarza się w ten sposób wspomagać...

Po co to robię? Dobre pytanie. Myślę, że jestem zbyt obciążona nauką i przygotowanie ściągi traktuję jako ubezpieczenie w razie luk w pamięci. Czasem umawiam się z koleżanką, jeśli jest więcej materiału do opanowania i dzielimy się partiami albo przedmiotami. Ja na przykład obkuję angielski, to ona – geografię, bo akurat mamy dwie klasówki i nie sposób porządnie przygotować się do obu.

Zresztą prawie wszyscy mają jakieś sposoby. Techniki są przeróżne. Niektóre koleżanki wkładają ściągawki pod przeźroczyste rajstopy – wystarczy nieco podciągnąć spódnicę i już... Leniwi koledzy najczęściej wspomagają się notatkami z zeszytu położonego na kolanach, a z tych bardziej wyrafinowanych sposobów wymienię długopis z „wkładką”.

Osobiście nie lubię i nie umiem ściągać. Wszelkie tego typu pomoce robię tylko na wszelki wypadek, gdybym czegoś zapomniała. Najczęściej jednak nie korzystam z nich, gdyż jestem zbyt zdenerwowana, by zrobić sensowny użytek z tych wiadomości. Wolę przygotować się i polegać na własnej logice.

Czasem zadaję sobie pytanie, czy warto tracić czas na przygotowanie ściągi? Czy to pomoc, czy przeszkoda w nauce. Sądzę, że wbrew nasuwającej się kontrowersji, mam jednak wymierne korzyści z owych zapisków. Jestem wzrokowcem i w ten sposób powtarzam i zapamiętuję materiał. Poza tym pewniej się czuję podczas klasówki, nawet jeśli w ogóle nie korzystam ze ściągi. Kiedy jednak zdarza mi się czasem korzystać z tej niedozwolonej pomocy, zawsze muszę obawiać się przyłapania przez nauczyciela i niefortunnego finału w postaci oceny niedostatecznej.

Oczywiście nie pochwalam notorycznego ściągania, zwłaszcza kiedy nie wkłada się pracy w przygotowanie „pomocy”, bo wtedy konsekwencje takiej nauki zwykle bywają tragiczne – kończą się brakiem promocji.


Opublikowano dnia: 02 czerwca, 2009   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.