Kult świętych i Matki Bożej w literaturze i sztuce średniowiecznej ma także filozoficzne uwarunkowania; wynikał z potrzeby zachowania hierarchicznej, odpowiadającej wzorom feudalnym, struktury świata duchowego Święty Tomasz z Akwinu (1225—1274), którego filozofia stanowi szczytowe osiągnięcie średniowiecznej scholastyki (nauka uprawiana w uniwersytetach i w kolegiach zakonnych polegająca na dowodzeniu z góry przyjętych tez), dokonał rozróżnienia stworzeń według stopnia doskonałości. Kolejne stopnie hierarchiczne bytu to: złożone ciała nieorganiczne, rośliny, zwierzęta, ludzie. Pomiędzy Bogiem a stworzeniem, w myśl koncepcji Akwinaty, musi jednak istnieć ciągłość. Ponad człowiekiem znajdują się więc istoty o czystej inteligencji, czyli anioły. Hierarchię tę wieńczy Bóg: jedyny byt, który istnieje sam przez się: wszystkie inne są bytami zależnymi. Żywot ludzki wydawał się więc w średniowieczu nieporównywalny z kondycją Boga. W modlitwach poszukiwano pośredników, orędowników, którym nieobca była ludzka egzystencja, a którzy zarazem osiągnęli wyższy od człowieka stopień duchowej doskonałości. Stąd niezwykle rozpowszechniony w średniowiecznej Europie nurt pieśni maryjnych. Właśnie Maryja, kobieta i matka zarazem, której pełne tragizmu dzieje macierzyńskie wydawały się zawsze człowiekowi szczególnie bliskie, stawała się orędowniczką ludzkich próśb pełnych nadziei modlitw kierowanych ku Bogu. Kult Maryi — kobiety, Matki Bożej odnaleźć możemy w najstarszym polskim zabytku językowym - „Bogurodzicy” (schyłek XIV w.)
Podobnie wspomniany już kult świętych wynikał z hierarchicznego rozumienia istoty świata i związanych z nim kwestii duchowych. Święty bowiem to ten, który kiedyś był człowiekiem, jednym z wielu. Wyniesiony na ołtarze, szczególnie bliski Bogu, a zarazem głęboko rozumiejący egzystencję człowieka, stawał się, w rozumieniu średniowiecznych filozofów i pisarzy, duchem mediacyjnym pomiędzy Absolutem a Stworzeniem.