Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>Powiastka filozoficzna jako gatunek literacki na podstawie "Kandyda"

Powiastka filozoficzna jako gatunek literacki na podstawie "Kandyda"

książki Recenzja   według:Desperado_MZ     Autor : Wolter
ª
 
Powiastka filozoficzna to gatunek literacki stworzony przez Woltera, w którym nadrzędna teza filozoficzna ilustrowana jest za pomocą fabuły, często żartobliwej. Przedstawione wydarzenia mają charakter przykładów opatrzonych komentarzem, niekiedy ironicznym. Służyła przede wszystkim szerzeniu nowych, oświeceniowych poglądów
Utwór Woltera jest wymierzony w optymistyczny nurt filozofii oświecenia. Kandyd (fr. candid - uczciwy, poczciwy) i jego mistrz Pangloss są zwolennikami tej filozofii, lecz konfrontacja z przykrymi doświadczeniami życiowymi wykazuje jej niedorzeczność. Odbywają wiele wędrówek, w tym także do cudownej krainy Eldorado. Mają wiele przygód, a bohater odnajduje swą ukochaną Kunegundę i postanawia się ograniczyć w życiu o "uprawy własnego ogródka", czyli ograniczeniem się do pracy nad sobą. W utworze narrator ironicznie opisuje i odnosi się do arystokracji, która uważa się za najdoskonalszą. Występują fragmenty refleksyjne np. dotyczące negatywnych cech człowieka.
Opowiastka służyła propagowaniu nowych poglądów oświeceniowych. Przeciwstawiając się przez krytykę i ośmieszenie fanatyzmowi religijnemu, zabobonom, uległości człowieka wobec mechanizmów życia codziennego.
Poglądy Marcina (manicheizm) i Panglossa (nawiązanie do filozofii Leibniza).
Marcin był uczonym podróżującym z Kandydem do Bordeaux. Rozmawiali w czasie podróży na tematy filozoficzne. Marcin stwierdził, że czuje się manichejczykiem. Nie jest przekonany o słuszności swoich przekonań, lecz nie potrafi myśleć inaczej. Manichejczycy (uczniowie Manesa urodzonego w II w. w Persji) przyjmują, ze świat jest dziełem dwóch sprzecznych, ale wiecznych i niezależnych pierwiastków: dobra i zła. Stąd dualizm człowieka, który jest zły przez swoją materialność. Marcin uważa, że człowiek jest i był od zawsze z natury zły. Życie na Ziemi, z wyjątkiem Eldorado, jest pełne cierpienia i chaosu. W życiu doczesnym dominuje pierwiastek zła.
Pangloss - mistrz Kandyda, nauczyciel metafizyko-teologo-kosmolo-nigologii. Jego koronne twierdzenie brzmiało, iż nie ma skutków bez przyczyny. Na tej podstawie udowadniał, że:
"Na tym najlepszym z możliwych światów zamek jego wysokości barona jest najpiękniejszym z zamków, pani baronowa zaś najlepszą z możliwych kasztelanek."
Do obalenia tej teorii nie potrzeba jednak było wiele. Gdy baron przyłapał Kandyda z Kunegundą, w zamku zapanował chaos.
Pangloss swoje poglądy głosi nawet mimo zdarzających się wokoło nieszczęść. Uważa, że wszystko na świecie dzieje się najlepiej, choć jego życie, jak sam stwierdził, było straszną męką (wieszano go, krajano, chłostano i zmuszano do pracy na galerach). Uważa, że praistniejąca harmonia jest najpiękniejszym wymysłem na świecie. Zawsze pyszni się i cieszy, że był i jest filozofem. Twierdzi, że jemu, jako filozofowi, nie przystoi zmieniać zdania.
Poglądy Panglossa nawiązywały do filozofii niemieckiego filozofa i matematyka Leibniza. Uważał on, że świat jest zbiorem monad, substancji niematerialnych, niepodzielnych, spontanicznych w zachowaniu. Monady, różniące się między sobą doskonałością tworzą strukturę hierarchiczną - od najniższych (ciała organiczne) do monady najwyższej (Bóg). Działanie monad jest uporządkowane dzięki "harmonii wprzód ustawionej", którą stwórca założył przy jego budowie. Czyli świat jest doskonały i nie ma skutku bez przyczyny.
Wolter wobec cywilizacji.
Wolter uważał stan cywilizacji w swoich czasach za niedoskonały. Poprzez swoją twórczość pragnął to zmienić. Przede wszystkim postęp cywilizacji nie jest możliwy bez zmiany światopoglądu mas. Należy je nauczać, oświecać. Na literaturę nakłada funkcje utylitarne (użytkowe) i przypisuje ogromną rolę edukacji i wychowaniu. Służyła także tym celom obszerna, wielotomowa "Encyklopedia". Propagował wzór osobowy człowieka oświeconego, czyli racjonalisty, encyklopedysty, erudyty, optymisty. Był przeciwnikiem zacofania i zabobonów, które hamują rozwój cywilizacji.
Motyw krainy Eldorado i jego funkcja ideowa.
Kandyd wraz ze swym towarzyszem Kakambo do Eldorado przybyli czółnem, pozwalając się ponieść prądowi rzeki. Była to położona na wyspie cudowna kraina, gdzie rozmawiano po peruwiańsku, językiem Kakamba, a dzieci bawiły się zabawkami ze złota i diamentów. Zostali tam wspaniale ugoszczeni w bezpłatnej gospodzie utrzymywanej przez rząd. 172 - letni starzec opowiedział im, że kraj ich jest otoczony niedostępnymi skałami i przepaściami, więc są bezpieczni przed drapieżnymi Europejczykami. Wierzą w jednego Boga, o nic go nie proszą, tylko mu dziękują, bo wszystko im dał. Bohaterowie zostali przedstawieni królowi, zaproszeni na ucztę oraz oprowadzeni po mieście. W Eldorado spędzili miesiąc. Na polecenie króla zbudowano olbrzymią machinę, na której wyniesiono ich stamtąd ponad góry (wraz z żywnością, darami, złotem, drogimi kamieniami oraz setką baranów, aby to wszystko im wiozły). Po stu dniach wędrówki zostały im tylko dwa barany.
Kraina Eldorado jest utopią, która nie może zaistnieć w prawdziwym świecie. Zaraz po wydostaniu się z niej bohaterowie widzą świat takim jaki jest naprawdę. W mieście Holendrów spotykają leżącego bez ręki i nogi Murzyna. Opowiedział im, że rękę stracił w wypadku przy pracy, a nogę ucięto mu za ucieczkę. Na ten widok Kandyd westchnął do Panglossa, że będzie musiał wyrzec się jego optymizmu. Na Ziemi nie ma sprawiedliwości i harmonii. Eldorado jest jedynie kontrastem, marzeniem wszystkich ludzi.
Wymowa zakończenia utworu.
Kandyd odbył wiele podróży i poznał wiele osób. Poznał także różne filozofie i odmienne światopoglądy. Wreszcie ustatkował się jednak i w końcowej scenie prowadzi rozmowę z Panglossem i Marcinem. Kandyd doszedł do wniosku, że trzeba uprawiać swój własny ogródek. Panglos powiedział, że kiedy człowieka wprowadzono do ogrodu Eden, to nakazano mu tam pracować, więc człowiek stworzony jest nie do odpoczynku, lecz do pracy. Na to Marcin dodał: "Pracujmy nie rozumując, to jedyny sposób, aby życie uczynić znośnym."
Następnie wszyscy trzej zaczęli pracować w ogrodzie. Mały kawałek ziemi przyniósł niespodziewany dochód.
Wolter przeprowadził swych bohaterów przez kraje i kontynenty ku niezupełnie szczęśliwemu zakończeniu. W sensie filozoficznym oznacza ono odrzucenie zarówno łatwego optymizmu, jak i najczarniejszego pesymizmu. Mimo przeciwności losu - róbmy, co do nas należy.
Opublikowano dnia: 15 kwietnia, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.