Kolejnym
dylematem jest prestiż dóbr kultury zarówno materialnej, jak i duchowej. Nie
sposób odejść od
kultury elitarnej. Dobry przekaz treści
kultury ludowej
sprawi, że i ona będzie dobrem wyjątkowym. Doprawdy bardzo trudno ocenić , czy
rzeźbiarz ludowy jest cenniejszy, czy mniej cenny na rynku kultury od Moneta.
Granice jakościowe są tutaj bardzo płynne. Natomiast pewne jest jedno –
rzeźbiarz ludowy nie jest cenny dlatego, że
nie jest Monetem ale dlatego, że tworzy coś istotnego i oryginalnego dla
regionu, dla specyficznej grupy ludzi. Regionalizm jest wyjątkowy,
skontrastowany, zatem nie dla wszystkich. Widać to doskonale na przykładzie
Pogranicza, czy ośrodka działającego w Sejnach, promującego z kolei kulturę
litewską Oczywiście, jak działo się to w przypadku np. Ruchu Autonomii Śląska –
regionalizm także może być groźny społecznie w radykalnych sytuacjach i powodować w efekcie separatyzm, czy wręcz
nacjonalizm. Dlatego zależność miedzy państwowością a pielęgnowaniem
regionalizmów jest zależnością nierozerwalną i wymaga jeszcze wielu lat pracy
nad interpretacja terminologiczną, zmianą mentalności w ludziach, która często
na stałe ulokowała się w świadomości społeczeństwa..
Powiedziałabym
że obecnie o wiele ważniejszym dylematem staje się upowszechnianie, czy
udostępnianie kultury. Czyli nie co przekazuje
kultura ale w jaki sposób i za
pomocą jakich środków? Dobrym przykładem takiej sytuacji może być kultura
medialna, treści od lat są takie same zmienia się natomiast nośnik informacji,
sposób przekazu. Nieuchronnie zmierza to do Postmanowskiego „Zabawienia się na
śmierć”. Czy zatem warto lansować taki sposób upowszechniania? Nie tylko warto
ale i należy. Bez odpowiedniej edukacji medialnej i kulturalnej, zostaniemy
zgładzeni przez media. Nie ma nic gorszego niż lęk przed nieznanym środkiem
przekazu. Media należy oswajać z kulturą.
Dziś trudno powiedzieć już, że Internet nie jest wystarczająco upowszechnionym
zjawiskiem. Chociaż w dalszym ciągu domach polskich rodzin Internet jest
niewystarczająco udostępniony. Pozostaje jeszcze problem „Intertekstualności”.
W końcu to poprzez intertekstualność, dostępność oraz powszechność określonych
dóbr kultury, czy to materialnej czy duchowej, kultura jest kontynuowana. Znowu
podam bardzo prozaiczny przykład z czeskiej strony. Jak to się stało i jak to
się dzieje że język czeski jest śmieszny dla Polaków? Polacy śmieją się z
czeskiego języka. Dwa miesiące temu trafiłam na Józka z Borzin, dwa miesiące
później Józek z Borzin stał się jedną z najczęściej odwiedzanych przez
internautów stron w Internecie . Krótka szybka akcja o charakterze satyrycznym,
sprawiła że język czeski znowu zbił punkty na popularności w Polsce, przez co
dzisiaj wszyscy zachwycają się Józkiem z Borzin. Język czeski jest bardziej
popularny w Polsce niż , w czechach język polski! Podobno jeżeli kultury nie ma
w sercach ludzi, nigdzie indziej nie ma jej na pewno. Dziś można powiedzieć, jeżeli kultury nie ma
w mediach, kultura traci odbiorców.
Tak naprawdę,
dylematy polityki kulturalnej mogą być różnorodne. Nie można powiedzieć
jednoznacznie, czy kultura narodowa jest ważniejsza niż kultura międzynarodowa.
Obydwie są jednakowo ważne. Na tym właśnie polega zakres dylematów kultury,
całe jej bogactwo Demokracja to tylko i wyłącznie zbieg poszczególnych
paradoksów. Paradoksy te tworzą się zawsze z opozycji, przeciwieństw. I
dokładnie tak samo jest mozaiką kultury. Dopóki nie zaakceptujemy różnic i zmian
nigdy nie będziemy wolni w kulturze. Zachowanie równowagi i zdrowego rozsądku w
tym wszystkim jest trudne, ale i konieczne, dlatego tak ważne są skuteczne
badania w kulturze rozwoju i rozwoju kultury. Na fanatyzm szkoda tracić czasu,
więc uznaję poszczególne pozycjonowanie za mało skuteczne a przede wszystkim
mało efektywne i szkodliwe dla ogółu społeczeństwa demokratycznego.
Napisz swoje streszczenie tu.