Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>"Widokówka z tego świata", Stanisław Barańczak

"Widokówka z tego świata", Stanisław Barańczak

książki Recenzja   według:Maria13     Autor : Sara
ª
 
Wiersz Stanisława Barańczaka “Widokówka z tego świata” należy do liryki bezpośredniej, liryki zwrotu do adresata. Możemy określić podmiot liryczny, wypowiadający się w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Jest to pojedyncza osoba, mężczyzna, snujący refleksje nad istotą relacji człowiek – Bóg – “zamieszkałem w punkcie”, “zawarłem się w chwili”.
Adresatem jest Bóg. Każda z trzech zwrotek rozpoczyna się apostrofą zwróconą do Niego – mamy więc do czynienia z paralelizmem. Również koniec każdej zwrotki jest bezpośrednim zwrotem do Boga, pytaniem, prośbą o odpowiedz. Tytuł “Widokówka z tego świata” nasuwa nam podejrzenia iż tekst będzie opisem – może przyrody, krajobrazu. Tymczasem utwór ma charakter refleksyjny, mówi o sytuacji człowieka, jego pozycji wobec Boga, świata. W wierszu tym mamy rymy, zarówno dokładne – “ciele – niewiele”, jak i niedokładne – “rzeczy – niedorzeczny”. Możemy również odnaleźć inne środki obrazowania artystycznego. Wiele jest epitetów, a także słów nacechowanych ekspresywnie, np. “próchno”, “łgarstwo”, “mętny finał”. Widzimy także metafory – “stojąc na naszym próchnie, łgarstwie” i peryfrazy, np. “mętny finał – śmierć”, “niedorzeczny kryminał krwi i grozy – życie”, porównania – “jak zgniatacz złomu sekunda ubija kolejny stopień”. Personifikuje się zjawiska niematerialne – “zawarłem się w chwili dumnej”, “sekunda ubija kolejny stopień”. Mamy tu również zwroty, w których ujawnia się fatyczna funkcja języka, takie jak: “Powiedz, co u Ciebie”, “Mów, jak Tobie mija”, “Ale dosyć już o mnie”. Wyrażenia te ukazują autentyczną chęć podmiotu lirycznego do nawiązania kontaktu z rozmówcą. Utwór podzielony jest na trzy części. Każda w nich skomponowana jest w podobny sposób: rozpoczyna się zwrotem do Boga – “Szkoda, że Cię tu nie ma”. Te słowa pokazują nam, że podmiot liryczny nie odczuwa obecności Boga, Kończy się znów bezpośrednim zwrotem do Stwórcy, prośbą, by powiedział coś o sobie, by pokazał, jak wygląda świat, czas i człowiek w Jego oczach, jaki jest Jego stosunek do człowieka. W pierwszej części podmiot liryczny mówi o świecie w którym żyje. Nazywa go “przypłaszczoną kropką”. To nasuwa nam myśl o małości tego świata. Towarzyszy mu ciągłe milczenie Boga – Jego jedyna odpowiedź, oraz próżnia, pustka – “zawsze ponad głową ta sama mroźna próżnia milczy swą nałogową odpowiedź.”. Życie na świecie jest ciężkie, ale znośne. Pewnym urozmaiceniem, pociechą dana nam na tym świecie jest np. przyroda – “klucz żurawi, grzmot, bufiasty obłok”. Są to drobne rzeczy, dzięki którym życie staje się znośne, jednak nie są w stanie zaspokoić człowieka, dać mu szczęścia. Na koniec podmiot liryczny pyta jak to wszystko postrzega Bóg, jaki jest Jego sposób widzenia – “Powiedz co można widzieć gdy się jest Tobą”. Druga część dotyczy czasu, przemijania. Podmiot liryczny żyje w czasach, z których ludzie są dumni. Jednak są niesłusznie przekonani o swojej wartości, są pyszni. Nie widzą, że tak naprawdę te czasy prowadzą do zniszczenia, nie są wiele warte – “stojąc na naszym próchnie, łgarstwie”.
Są “nowotworem epoki”. Jednak nie wiadomo jak będą oceniani w przyszłości, przez tych, którzy będą po nich, którzy będą budować na ich osiągnięciach – często nie widząc ich wad, niedoskonałości. Ludzie uważają że tworzą coś niezniszczalnego, nieśmiertelnego wręcz. Jednak to niemożliwe, jak niemożliwy jest “niezniszczalny plastik”. Jest to niemożliwe ponieważ czas niszczy ludzi i to co stworzyli. Czas ich ogranicza – “Jak zgniatacz złomu sekunda ubija kolejny stopień, rosnący pod stopą”. Podmiot liryczny stawia pytanie – czy Bóg jest ponad czasem? – “jak Tobie mija czas, i czy czas coś znaczy, gdy jest się Tobą.”. Trzecia część dotyczy sensu życia i śmierci człowieka, bólu. Człowiek jest ograniczony ciałem, swoją śmiertelnością. Chce zgłębić tajemnicę życia, śmierci, przyszłości, jednak nie może. Wciąż nurtują go pytania o ich sens – “Zagłębiam się w ciele, w którym zaszyfrowane są tajne wyroki”. Paradoksalnie – życie, pełne bólu, cierpienia i niepewności, wciąga człowieka. Wciąga, mimo, że nie znamy jego sensu, celu, nie jesteśmy w stanie poznać przyszłości – dopiero po śmierci, gdy ciało już nas nie ogranicza. Ale wtedy jest za późno by coś zmienić – “A jednak ta lektura wciąga mnie(...), która swój mętny finał poznać mi pozwoli dopiero, gdy i tak nie będę w stanie unieść zamkniętych ciepłą dłonią zimnych powiek.” Dlatego życie człowieka pełne jest tragizmu. Podmiot liryczny pyta jak się czuje Bóg, znając los człowieka, czy boli Go cierpienie człowieka – “Mów, jak Ty się czujesz z moim bólem – jak boli Ciebie Twój człowiek”. Myślę, że tytuł: “Widokówka z tego świata” nie jest przypadkowy. Być może ma to być widokówka dla Boga, pokazująca Mu świat ludzi, nurtujące ich problemy. Podmiot mówiący skłania się ku postawie deistycznej, zakładającej, że Bóg jest Stwórcą świata, lecz nie ingeruje w dalsze jego losy. Jednak nie jest przekonany w zupełności, zadaje pytania, jakby chcąc się upewnić, czy jego pogląd jest słuszny. Dlatego rozpaczliwie szuka kontaktu z Bogiem, chce dowiedzieć się, czy Boga naprawdę nie obchodzi los człowieka, którego przecież stworzył, i którego – wg Ewangelii- powinien kochać. Stąd to ostatnie pytanie – “jak boli Ciebie Twój człowiek”. Podmiot liryczny użył słowa “Twój” – gdyż Bóg stworzył człowieka, panuje nad jego życiem i śmiercią.
Opublikowano dnia: 04 marca, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.