Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>"...Anka!"Broniewskiego i "Matka odchodzi" Różewicza - współczesne treny?

"...Anka!"Broniewskiego i "Matka odchodzi" Różewicza - współczesne treny?

artykułu Recenzja   według:Maria13     Autor : Sara
ª
 
Dokonaj analizy i interpretacja porównawczej wiersza Władysława Broniewskiego “*** (Anka!...)” i fragmentu książki Tadeusza Różewicza “Matka odchodzi”. Czy można je nazwać współczesnymi trenami? Tren jest to pieśń żałobna; utwór literacki o charakterze elegijnym, poświęcony zmarłej osobie. Myślę więc, że obydwa analizowane utwory można nazwać współczesnymi trenami. W wierszu Broniewskiego “*** (Anka!...)” nadawcą jest ojciec, który stracił córkę – Ankę. Podmiotem lirycznym jest autor – Broniewski, który rzeczywiście stracił dziecko. Utwór nie jest pisany bezpośrednio po śmierci Anki, raczej z perspektywy czasu: “ ...to już trzy i pół roku, długo ogromnie...”. Odbiorcą jest zmarła córka Anka: “Anka! To już trzy i pół roku”, “A ja myślę i myślę o Tobie”. Jest to liryka apostroficzna, monolog. We fragmentach prozy Różewicza nadawcą jest dorosły już syn, którego matka nie żyje. Podobnie jak wiersz Broniewskiego, utwór pisany jest z perspektywy czasu, wiele lat po śmierci matki: “Minęło od śmierci mamy prawie pół wieku”. Odbiorcą jest nieżyjąca matka, podmiot liryczny zwierza się jej: “Wiesz mamo, tylko Tobie mogę to powiedzieć na stare lata, bo jestem już starszy od Ciebie...”, czuje jej obecność przy sobie: “Teraz kiedy piszę te słowa spokojne uważne oczy matki spoczywają na mnie”. Obydwa utwory ukazują przeżycia podmiotu lirycznego, jego uczucia do zmarłej osoby. Podmiot liryczny w wierszu Broniewskiego uważa się za nieszczęśliwego, opuszczonego, samotnego: “O mnie, osieroconym przez ciebie”. Przeżywa on kryzys wiary, wątpi w istnienie życia po śmierci, nie chce widzieć córki w “innym świecie”: “Nie widzę cię w żadnym niebie i nie chcę takich nieb”. Jego bólu nie koi także żadna filozofia, ani mijający czas: “Żadna tu filozofia sprawy tej nie zagładzi: mojej matce, mojej siostrze było: Zofia, i jakoś czas na to poradził.”. Nie może on przestać myśleć o zmarłej: “A ja myślę i myślę o Tobie po przebudzeniu, przed snem...”. Nurtują go różne pytania, wątpliwości, obawy, od których nie potrafi się uwolnić, o których nie umie zapomnieć: “Może jestem coś winien tobie?”. Dochodzi do tego, że podmiot liryczny ma nie jest pewny czy Anka naprawdę żyła, nie może zrozumieć jej odejścia: “Powiedz, czyś ty naprawdę była, bo ja jestem...”. Podmiot liryczny we fragmentach książki Różewicza wypowiada się jako strapiony syn: “Co cię martwi, synku...?”, ale także jako Poeta: “Nie śmiałem ci tego powiedzieć za życia ... jestem Poetą...". Do postaci poety podchodzi z pewną autoironią i goryczą. Pisze o nim jako o człowieku bez serca, w pewnym sensie nieautentycznym. Podmiot liryczny napisał wiele pięknych wierszy o matkach, dla matek, a tak naprawdę własną matkę zaniedbał. Nie dotrzymał danych jej obietnic, nie spełnił jej marzeń, choć miał taką możliwość: “Tyle wierszy napisał dla matki, tyle wierszy dla wszystkich matek... nie przywiózł Mamy do Krakowa...”. Podobnie jak w wierszu Broniewskiego podmiot liryczny zastanawia się czy czymś nie zawinił w stosunku do zmarłej osoby, tutaj wręcz ma silne poczucie winy, uważa, że zawiódł Matkę, nie zrobił wszystkiego, by była szczęśliwa. Według niego poeta to człowiek żyjący w pewnym sensie “na pokaz”: “A teraz ten lament przed publicznością na jarmarku książki na odpuście poezji”, który tworząc skupia się nad formą, a jego teksty nie odzwierciedlają jego prawdziwych uczuć: “Pisze z suchymi oczami treny, bo musi dobrze widzieć ich formę”. Podobnie jak w wierszu Broniewskiego, podmiot liryczny w tekście Różewicza również nie wierzy w życie po śmierci: “Patrzy na mnie z “tamtego świata”, z tej strony, w którą ja nie wierzę”. Jego świat wali się, zaczyna wątpić w najważniejsze wartości, pełen jest rozpaczy, goryczy, bólu, rozczarowania: “Umiera człowiek i bóg, umiera człowiek i nadzieja, człowiek i miłość”, “Mój świat, który próbowałem budować przez pół wieku wali się”. Podkreśla swoją bezsilność, bezradność wobec śmierci: “Nie mogę znaleźć drogi, upadam, podnoszę się”. Między dwoma analizowanymi utworami można też zauważyć różnicę: wiersz Broniewskiego prawie nic nam nie mówi o postaci Anki, natomiast tekst Różewicza ukazuje nam cechy Matki. Jest to osoba troskliwa, czuła, wyrozumiała, kochająca. Nie uskarża się na swój los, nie robi wyrzutów: “Nigdy mi nie przypominała, nie robiła wyrzutów”. Postać Matki pełna jest spokoju, stwarza poczucie bezpieczeństwa. Podmiot liryczny ma tu na myśli nie tylko swoją matkę, ale wszystkie matki: “Oczy naszych matek przenikające serca i myśli nasze”. Obydwa utwory ukazują problemy z jakimi ludzie borykają się po stracie bliskich im osób: problemy natury religijnej, kryzys podstawowych wartości, niemożność zapomnienia o zmarłym. Myślę więc, że można je nazwać współczesnymi trenami.
Opublikowano dnia: 04 marca, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.