Wiersz Rehabilitacja pochodzi z tomu Wołanie do Yeti, który ukazał się w roku 1957. Rok wcześniej miały miejsce bardzo ważne
wydarzenia historyczne, polski czerwiec oraz interwencja wojsk Układu Warszawskiego na Węgrzech, czyli krwawe stłumienie, jak to wówczas określano, "kontrrewolucji". Bardzo wyraźne echa tych wydarzeń dają się słyszeć w Rehabilitacji. Szymborską wyraźnie interesuje dramat ludzkiej
egzystencji, spowodowany między innymi niemożliwością naprawienia przeszłości, odwrócenia mijającego czasu. Raz doznana krzywda pozostanie na zawsze trwałym śladem w pamięci i duszy. Poetka odwołuje się tu do całej spuścizny literackiej i kulturowej naszej cywilizacji. W wierszu wyraźnie pojawiają się nawiązania do mitologii greckiej oraz do Szekspira. Rozmowa, a właściwie monolog podmiotu lirycznego wygłaszany do nieżyjącego od lat Jorika, podkreślanie całej jego ufności i niewinności, jest wyrazem niestałości refleksji i zagubienia w dziejach świata
człowieka.
Z całego utworu przebija smutna refleksja nad zagubieniem i znikomością człowieka w świecie. Słowem-kluczem wydaje się być w tym przypadku "wieczność", rozumiana jako dar, który można otrzymać od drugiego człowieka, ale można go też utracić.
Tragedia ludzkiej egzystencji polega na tym, że z jednej strony człowiek ma ogromną siłę, może niszczyć i tworzyć legendy, z drugiej jednak, jest bezbronny wobec historii i nieustannie upływającego czasu.