Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>"Do gór i lasów" Kochanowskiego i Leopold Staff "Przedśpiew"

"Do gór i lasów" Kochanowskiego i Leopold Staff "Przedśpiew"

książki Recenzja   według:Madzia131     Autor : Madzia 131
ª
 
Jan Kochanowski urodził się w 1530 roku w Sycynie niedaleko Radomia; zmarł nagle w Lublinie w 1584 roku, pochowany został w Zwoleniu, gdzie znajduje się nagrobek z jednym z dwóch zachowanych wizerunków poety. Wychował się w rodzinie ziemiańskiej. Od 1544 studiował w Akademii Krakowskiej, później w Królewcu i Padwie. Wiele podróżował po Europie, gdzie nawiązał kontakty z przedstawicielami europejskiej literatury i humanistyki. Do gór i lasów to fraszka o charakterze autobiograficznym. Kochanowski przywołuje z pamięci dawne zdarzenia, wymieniając w wierszu najważniejsze z nich: „Wysokie góry i odziane lasy!”. Zarówno góry jak i lasy są symbolem nieprzemijalności, długowieczności, stałości. Kilkadziesiąt lat w życiu gór czy lasów to niewielki odcinek czasu, który nie zmienia ich wyglądu. Poeta widzi więc zapewne krajobraz takim, jakim go widział rozpoczynając swoje życie . Poeta sam się dziwi ilości i różnorodności swoich życiowych doświadczeń. Jego udziałem były liczne podróże: „Jażem przez morze głębokie żeglował, Jażem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy, Jażem nawiedził Sybilline lochy” Kochanowski wspomina również kolejne etapy swojego życia zawodowego, które tworzą biografię typową dla renesansowych humanistów. Role podmiotu zmieniały się: od ucznia przez rycerza, potem dworzanin, następnie ksiądz (Kochanowski rzeczywiście sprawował funkcję proboszcza, ale nie przyjął święceń kapłańskich):” Dziś żak spokojny, jutro przypasany Do miecza rycerz; dziś miedzy dworzany W pańskim pałacu, jutro zasię cichy Ksiądz w kapitule, tylko że nie z mnichy W szarej kapicy a z dwojakim płatem; I to czemu nic, jesliże opatem?” Dalej poeta porównuje siebie do Prometeusza, morskiego bożka, który posiadał cudowną umiejętność przybierania coraz to nowych postaci: „Taki był Proteus, mieniąc się to w smoka, To w deszcz, to w ogień, to w barwę obłoka.
” Kochanowski okazuje w ten sposób aktywną postawę wobec własnego losu. Podmiot utworu uważa, ze człowiek sam może siebie tworzyć, wybierać drogę swojego życia. Ostatnie dwa wersy to pytanie: „Dalej co będzie?”. Poeta widzi nadchodzącą starość „Śrebrne w głowie nici”, ale nie ma w nim melancholii, rozpaczy. Bo czemu miałby się tak czuć, przecież miał wspaniałe, intensywne życie. Najważniejsze okazuje się rozpoznanie i uchwycenie różnych przeżyć, doznań, rozkoszowanie się nimi wtedy, kiedy jest na to czas: A ja z tym trzymam, kto co w czas uchwyci. Leopold Staff to obok Kasprowicza, Leśmiana i Tetmajera jeden z najwybitniejszych poetów młodopolskich, co więcej, poeta uznany nie tylko w epoce, w której rozkwitł, ale i w dwudziestoleciu międzywojennym oraz czasach powojennych. Należał do drugiego pokolenia poetów Młodej Polski. Skamandryci mieli go za swojego mistrza (w słynnym wierszu „But w butonierce” wspomniał go Bruno Jasieński). Bohater patrzy na siebie jakby z pewnej perspektywy ,jak człowiek , który przeszedł już wszystko .Dąży szacunkiem gwiazdy , symbole nauki ,wiedze która chce osiągnąć . Docenia też filozofię ,mądrość może sam jest myślicielem . W utworze poznajemy jego cechy charakteru , jest on marzycielem otwartym na wszystko , korzysta z życia ,świata danego mu przez Boga ale zna również cierpienie . Co świadczy o tym ,iż wiele przeszedł w życiu . Mimo tego jednak wierzy ,że życie jest warte tego wszystkiego
Opublikowano dnia: 15 lutego, 2008   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.