Czymże jest życie jeśli honor jest stracony na podstawie Lorda Jima J. Conrada i innych przykładów w literaturze
Autor twierdzi,
ze jeżeli honor zostanie utracony, życie ludzkie nie jest już nic warte. Aby zrozumieć sens tego twierdzenia należałoby się odnieść do bohaterów literackich, którzy właśnie honor stawiali na najważniejszym miejscu i bez którego życie nie miało znaczenia.. Honor wymaga poświecenia w swym imieniu życia, na co gotów jest tylko silny człowiek.
Słowo honor, kojarzy mi się z postacią rycerza. Przykładem takiego rycerza jest tytułowy bohater „Pieśni o Rolandzie”, średniowieczny ideał wojownika. Poznajemy go, gdy walczy przeciwko poganom, Saracenom, w imieniu swojego króla i szerzenia chrześcijaństwa. Roland był jednym z najznamienitszych rycerzy Karola Wielkiego i jedynie zdrada lub pułapka mogłaby go pokonać. Niestety tak też się stało. Wraz z garstką najwierniejszych wojowników Roland zmuszony
został do walki z o wiele liczniejszym wrogiem.Został śmiertelnie ranny, ale zachował honor. Wolał umrzeć niż się oddać w ręce pogan. Chciał nawet złamać swój miecz, aby nie zabrali go innowiercy.
Honor
dla Rolanda był najwyższą wartością, a jego utrata równałaby się z samobójstwem.
Taką osobą jest Jacek Soplica z „Pana Tadeusza” A Mickiewicza. Jego młodość to beztroski i hulaszczy tryb życia. Jako młody człowiek, zakochał się w pewnej Ewie, córce hrabiego Horeszki. Hrabia jednak nie widział Jacka jako swojego zięcia i podał
mu czarną polewkę. Soplica nie potrafił się pogodzić z odmową i planował zemstę. Pewnego dnia, przypadkiem znalazł się na dworze Horeszki i mierzył do niego ze strzelby. Niechcąco nacisnął na spust i zabił hrabiego. W tej samej chwili na dworek wpadli Moskale i Jacka uznano zdrajcą, który na zlecenie zaborcy zabił możnego. Wąsal mógłby spokojnie przejść na stronę Moskwy, a za zabicie Horeszki czekałyby go nagrody i honory. On jednak zdawał sobie sprawę ze swego błędu. Stracił honor, został zdrajcą. Postanowił wyjechać i zostać emisariuszem politycznym pod przybranym nazwiskiem Księdza Robaka. Za granicą zaczął brać udział w powstaniach i przygotowywać ludzi do powstania w Polsce . Z postaci skłóconej ze światem zmienia się w patriotę, bohatera będącego częścią ogromnego przedsięwzięcia. Zasłania swoim ciałem Gerwazego,
zostaje śmiertelnie ranny. Na łożu śmierci wyznaję prawdę o sobie. Jego burzliwa przeszłość zostaje mu wybaczona, a sam Jacek zrehabilitowany. Poprzez działalność na rzecz kraju oraz poświecenie życia dla człowieka odzyskuje honor, bez którego nie potrafił żyć normalnie. Walka o odzyskanie
godności nadawała mu sens życia.
Bardzo podobnym człowiekiem w młodości, do Jacka Soplicy był Andrzej Kmicic, bohater „Potopu” H. Sienkiewicza. Niestety jego naiwność i młodzieńcza lekkomyślność doprowadziły do tego, ze nieumyślnie zdradził swój kraj, oddając hołd księciu Januszowi Radziwiłłowi, który okazał się zdrajcą Litwy.
Czyni postanowienie oczyszczenia się z win poprzez służbę ojczyźnie, wypowiada służbę Januszowi Radziwiłłowi i przysięga mu zemstę za to, ze został przez niego oszukany.
Jego honor został jednak splamiony . Postanowił oddać swe życie ojczyźnie.
Przeistacza się w Babinicza, który to walczy za Szwedami, wsławia się szczególnie w obronie Jasnej Góry, gdzie z narażeniem życia wysadza armatę, ponownie naraża życie , ratując z opresji króla polskiego w górskim wąwozie podczas powrotu do kraju. Z hulaszczego zbijaki przemienia się w prawego, wiernego królowi i ojczyźnie bojownika o wolność swojego narodu, potrafi postawić obowiązek służby dla kraju nad głosem serca. Czynami patriotycznymi, udziałem w walce ze Szwedami odkupił swoje grzechy i rehabilitacja, której szybko się doczekał, zostaje połączona z nadaniem mu starostwa i pozwala mu zdobyć serce i rękę Oleńki, jego miłość z młodości.
Kmicic, tak jak Soplica odzyskuje swój honor.Nie można też sapomnieć o bohaterze książki J. Conrada Jimie. Jim wzbudzał zaufanie, sprawiał wrażenie uczciwego, spokojnego, zrównoważonego młodzieńca.
Przyszły marynarz, syn pastora, otrzymał dobre wychowanie. Zdobywał wiedzę z myślą o pracy na morzu. Marzył o wielkich przygodach, poznawaniu obcych lądów i stykaniu się z ryzykownymi sytuacjami, w których zawsze wykazywałby się odwagą i niezłomnością zasad.
Niestety, natura wygrała z jego ideałami. Podczas wypadku na statku, uciekł w pierwszej linii, ratując siebie, a nie pasażerów, czego domagał się kodeks marynarski. Jim utracił swą godność, utracił swój honor, który tak bardzo przecież cenił i którym tak bardzo chciał się wykazać. Chce ponieść karę, zrewanżować się, odzyskać choćby resztki godności- stawia się do sadu po wyrok jako jedyny z marynarzy, którzy uciekli. Kara
go jednak nie zadowala. Czuje się dalej podle. Kiedy wszystko wraca do normy, Jim, popełnia kolejny bład. Nieumyślnie spowodował śmierć ludzi z plemienia, które mieszkało na wyspie. Zostaje za to skazany na karę śmierci. Idąc na śmierć z rąk Doramina nie tchórzy, ani nie ma wątpliwości, co powinien zrobić. Jest dumny, nieugięty, przekonany o przyjęciu właściwej postawy. Zdaje sobie sprawę, ze jego życie nie jest warte nic bez honoru. Jedynie przez zgodę na swa śmierć da dowód na to, ze posiada jeszcze resztki godności. To właśnie Jim stwierdza: „A co życie może być warte, jeśli honor stracony?”
Są to bohaterowie literaccy , którzy za honor gotowi byli poświęcić swoje życie.
Spoglądając na dzisiejszy świat, słowo honor znajdziemy tylko w słowniku wyrazów obcych. Cecha ta praktycznie zanikła. Jest bardzo niepraktyczna. Dzisiejszy człowiek przeważnie nie stara się być honorowy, nawet się nad tym nie zastanawia. Ludzie boją się zaryzykować w imię czegoś wyższego, jakiejś idei gdyż mogą na tym stracić, nie swój honor, lecz przedmioty. Żyjemy w epoce, w której ciężko jest pisać o godności osobistej, ponieważ przykłady z życia codziennego pokazują nam, ze te pojęcia są już nieaktualne. Miejmy tylko nadzieje, ze są jeszcze ludzie, dla których utrata honoru wiąże się przynajmniej z przemyśleniem i chęcią odzyskania dobrego imienia.