Na początek trzeba zadać sobie pytanie: czym jest piekło. Według
religii chrześcijańskiej piekło to miejsce gdzie dusze,
za swoje
grzechy, skazane są na wieczną pokutę i potępienie. Motyw piekła
występuje w wielu religiach świata, i w większości jest on fundamentem
wiary. Odbierzcie chrześcijaninowi strach przed piekłem, a odbierzecie
mu jego wiarę – jak powiedział francuski filozof Denis Diderot. Strach
jako opoka wiary, brzmi to dość groteskowo, ale po zastanowieniu... .
Według mnie twórcami całego „zamieszania” wokół piekła byli
średniowieczni poeci i malarze. Ile i jak szczegółowych wizji
piekielnych tortur zostało w spadku po teologach, kaznodziejach i
pisarzach religijnych Europy przednowożytnej. Również w czasach
nowożytnych można znaleźć wiele ciekawych wizji piekła. Ciekawie piekło
widziała siostra Faustyna Kowalska, oto fragment: ”W jednej chwili
znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe
mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez
skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie,
które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował
mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest
największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe
dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą
odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze naszywają Maryję \"Gwiazdą Morza\".
Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój
Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia
cierpiącego. Usłyszałam głos wewnętrzny, który powiedział:
\"Miłosierdzie moje nie chce, ale sprawiedliwość każe... „
Według mnie interpretacja piekła może być dość swobodna, przecież
jeszcze nikt nigdy widział królestwa ciemności. Często można znaleźć
twierdzenia, że „piekła nie ma” , „ piekło to nasz świat”. A także
ogólne wyobrażenie o piekle powoli się zmienia. Po przeprowadzonych w
Ameryce badaniach stwierdzono, że większość ludzi wierzących w piekło
uważa je nie tyle za istniejące fizycznie miejsce, co za stan
egzystencji człowieka cierpiącego z powodu utraty poczucia
przynależności do Boga.
Ja chciałbym zauważyć jedną ciekawą sytuację. Na świecie jest pewnie z
200 religii (dane szacowane), każda z nich ma swoje piekło, do którego
idą ci którzy nie wierzą w daną religię. Więc skąd ci wszyscy bogobojni
ludzie mają pewność że ich wiara doprowadzi ich do swojego Boga, a nie
do cudzego piekła ? Może kiedyś ci wszyscy zagorzali wyznawcy swoich
wiar spotkają się w piekle i zadadzą sobie pytanie: jaka wiara jest
prawdziwa ? Jeszcze należałoby wspomnieć, że wszyscy mają swoją świętą
księgę która jest dla nich jedynym słowem, ich jedynego Boga.
Przyjmijmy sytuację, że prawdziwa jest wiara chrześcijańska (wyznawana
przez 30 % ludności świata), czyli reszta (70 %) ludności naszego
globu, pójdzie do piekła ? A gdyby prawdziwa okazała się wiara którą
wyznaje 0,5 % ludności globu ?
A chciałbym jeszcze rozważyć teorię „piekło to nasza rzeczywistość”.
Bez przerwy na świecie cierpią ludzie; gwałty, wojny, zabójstwa, płacz.
Przecież piekło polega na cierpieniu, więc skąd mamy pewność, że może
nas to czekać po śmierci? Może żyjemy w piekle, a śmierć oznacza
zakończenie pokuty i pójście do nieba, a tym złym zupełne odebranie im
świadomości i całkowite ich „wykasowanie”? A może po śmierci
przechodzimy tylko w coraz to głębsze otchłanie piekieł. Kto wie? Może
kiedyś, przed naszymi narodzinami, żyliśmy na prawdziwym świecie,
popełniliśmy grzech ciężki i po śmierci zostaliśmy skazani na pobyt w
piekle (czyli tutaj) ?
Czy istnieje takie coś jak piekło? Co będzie z nami po śmierci? Każdy z nas się dowie, w odpowiednim czasie...