Strona główna Shvoong > Sztuka I Nauki Humanistyczne > "Latarnik" Trzecia część wg własnego pomysłu....

.

Rozwiąż zagadkę i wygraj $500!

"Latarnik" Trzecia część wg własnego pomysłu....

Summary rating: 5 stars 14 Recenzja
Summary by : Kasiorek
Wizyty : 81  słów: 600   Opublikowano dnia: grudnia 29, 2007
Cześć III

….i zdarzył się cud!



….Ale żył! Śnił nocami, marzył za dnia.Jednak nie przewidział i nawet przez myśl mu nie przeszło, że może zdarzyć się cud!
W kilka dni później zerkając przez swoją strażniczą lunetę dojrzał,
łodź z Aspinwall, ale załoga nie ta sama, co zwykle? Siedziała w niej
jeszcze jedna osoba, tak!!! Nie mylił się, chociaż wzrok odmawiał mu
niekiedy posłuszeństwa z upływem lat. Aksamitna suknia w kolorze
purpurowej róży, sylwetka jak niegdyś smukła, ale kobieca, gdzie na
widok tej postaci serce stawało mu w poprzek i przestawało bić na
chwilę, a ciało drżało jak jesienny liść na wietrze. Dech zaparło
Starcowi w piersiach ale wzrok tym razem nie spłatał figla
Skawińskiemu, z łodzi wysiadła – ANNA!!! Był młodym żołnierzem jak
ujrzał po raz pierwszy kobietę o włosach jak len kąpiący się w słońcu i
oczach cudownie wyrazistych jak klejnot oceanu. Wiedział …. wiedział,
że kocha ją całym swoim sercem. Przeżyli ze sobą dwa wspólnie spędzone
lata, cudowne chwile, których nie zapomniał po dziś dzień. Niestety ich
drogi rozeszły się, kiedy to zaciągnął się do legii francuskiej, a
wizerunek Anny na skrawku taniego płótna, który niegdyś namalował jakiś
młody włoski początkujący artysta, stracił podczas potężnej burzy, z
której ledwo uszedł z życiem. Był przekonany że stracił Annę na
zawsze.Jednak obraz swojej Ukochanej pozostał w pamięci Skawińskiego
przez te wszystkie lata.
Cóż znaczyły dla niego w tej niezwykłej chwili kręte wysokie schody,
które pokonywał codziennie, z coraz to większym trudem? Twarz tego
zdruzgotanego pustelnika nagle pojaśniała, poczuł uderzenie gorąca, a
serce biło mu jak zdrowemu krzepkiemu młodzieńcowi.
Pokonując pośpiesznie ponad czterysta stopni, w posiwiałej głowie
tłukły się szalone myśli!-Co powie?! Jak zareaguje?! Skąd Anna
wiedziała, że znajdzie tu swoja młodzieńczą miłość?! Nie znał jeszcze
odpowiedzi na te pytania, ale wiedział jedno: – Kocha Annę do
szaleństwa i nigdy to uczucie nie zgasło choćby na chwilę.
Biegł z zapartym tchem w stronę brzegu po rozgrzanym mieniącym piasku
jak gdyby lat mu ubyło a ona stała podtrzymując z gracją skraj swojej
purpurowej sukni, i czekała z tym samym, co niegdyś, cudownie
tajemniczym uśmiechem. Łzy napływały mu do oczu, jak na złość
rozmazując obraz Anny i szlochając wpadł w jej pełne wdzięku
ramiona.Tulił się jak dziecko, wylewając jak krople deszczu słone łzy i
nie mogąc wydusić z siebie słowa, złożył na bladoczerwonych ustach Anny
najcudowniejszy pocałunek. Załoga łodzi oniemiała a Skawiński chciałby,
aby ta chwila trwała wiecznie.
Obudziła się w starcu nowa chęć do życia, gdzie po latach tułaczki, i
niełatwym życiu przyjmując posadę Latarnika – pustelnika, był
przekonany, że skona samotnie w swojej twierdzy w należytym spokoju
wśród oswojonego ptactwa.
Anna wyjaśniła ukochanemu swoją obecność. To parowiec z New Yorku
wiozący podróżnych sprawił, że wysiadła w Aspinwall, natomiast Mr Izaak
Falconbridge okazuje się być dalszym krewnym Anny.
O więcej Skawiński nie pytał, przyglądał się Annie jakby chciał nasycić
się jej obecnością i zapachem jaśminu, który mu zawsze towarzyszył.
Anna została.
Minęło kilka miesięcy od przyjazdu Anny i ich… ślubu. Tego dnia skwar
dokuczał każdemu, nawet mewy leniwie krążyły nad przejrzystą nieruchomą
prawie taflą oceanu w kolorze, turkusu. Załoga łodzi z dużym
opóźnieniem przypłynęła do brzegu gdzie witała ich codziennie Pani Anna
– kobieta energiczna, która sprawiła, że Latarnia, co wieczór świeciła
pełnym blaskiem a życie jej strażnika zmieniło się diametralnie,
wnosząc największy skarb i pragnienie – miłość.
Tego dnia nie zastali Anny na brzegu. Ale zastali ich oboje w
przytulnej izbie Latarni, gdzie na ustach Anny malował się ten sam
cudownie tajemniczy uśmiech a w kąciku oka Skawińskiego błyszczała
niczym brylant duża łza. Dłonie mieli splecione w uścisku…nie żyli.

Więcej streszczeń na temat "Latarnik" Trzecia część wg własnego pomysłu....
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Brak komentarzy

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia "Latarnik" Trzecia część wg własnego pomysłu....

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------