• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>"Czyny przeciwne naturze, rodzą przeciwny naturze niepokój" -skomentuj tą myśl pochodzącą od Makbeta

.

"Czyny przeciwne naturze, rodzą przeciwny naturze niepokój" -skomentuj tą myśl pochodzącą od Makbeta

autor : Kasiorek     

Autor : Katarzyna Bieniek
Powered by Profi-Lingua
Na początku był chaos, coś, co można by określić jako mieszaninę wody z
ogniem, ziemi z powietrzem, nie przypominającą
zarazem ani odrobinę
żadnego z tych przeciwieństw. I Bóg stworzył światłość, zobaczył, że
jest dobra i oddzielił ją od ciemności. Następnie nastał dzień szósty i
powstał człowiek - stworzenie ziemskie, podobne zwierzętom, ale
obdarzone pierwiastkiem boskim, posiadające wolną wolę. Jako połączenie
zwierzęcia i bóstwa, otrzymał prawo wyboru - mógł żyć zgodnie z wolą
Stwórcy lub dać się ponieść zwierzęcym instynktom. Wiedział, iż za
złamanie prawa czeka go śmierć i wieczne potępienie, ale jednocześnie
jakiś wewnętrzny głos podpowiadał mu, że nikt się nie dowie o jego
występku. Człowiek usłuchał owego, niezgodnego z wolą Stwórcy głosu i
za karę został wygnany z miejsca, gdzie wyraz "grzech" oznaczał tylko
jeden uczynek.
Od tej pory sam musiał oceniać, co jest dobre, a co złe i w jakim
stopniu. Pokusy zaś nie zniknęły i ten stan rzeczy trwa do dzisiaj. My
również wielokrotnie jesteśmy stawiani przed wyborem sposobu
postępowania. I choć sumienie otrzymane od Boga wskazuje nam nasze
błędy i zachęca do poprawy, to jednak często zagłusza je Szatan, owy
wewnętrzny głos, który szepcze: "Nie bój się, zrób to, nikt się nie
dowie, nic się nie stanie, to przecież nie jest takie wielkie
przestępstwo." Czasem ma rację, w niektórych przypadkach zbrodnia
zostaje nagrodzona, jednak prędzej, czy później zostaje wykryta i
trzeba ponieść jej konsekwencje.
Za przykład może posłużyć postać Makbeta, dobrego człowieka, wzorowego
rycerza i wasala króla Szkocji. Pierwszym bodźcem, który zaczyna
zmieniać jego spojrzenie na rzeczywistość jest spotkanie z wiedźmami.
Za życia Makbeta czarownice były uosobieniem zła. Nie symbo-lizują
jednak zła zawartego tylko w człowieku, lecz również zło egzystujące w
całym wszechświecie. Przeciwstawianie się naturze można zrozumieć na
dwa sposoby: jako przeciwstawianie się naturalnemu porządkowi rzeczy,
ustalonemu przez Boga lub jako działanie wbrew sobie i swoim
przekonaniom.
Czarownice przepowiadając przyszłość naruszają naturalny porządek
świata. Wyzwalają złe siły, które niszczą, są wrogie człowiekowi i
nieznane. Rozbudzają one w Makbecie złe instynkty, sprowadzają na złą
drogę i doprowadzają do samozagłady.
Makbet był mężnym wojownikiem i odebrał życie wielu ludziom, jednak
zawsze byli to wrogowie, zawsze działał on w obronie swego króla i
ojczyzny i nigdy z własnej woli nie posunąłby się do skrzywdzenia
niewinnego, niezagrażającego nikomu człowieka. Zapewne do zbrodni nie
doszłoby, gdyby nie namowy Lady Makbet, kobiety zaślepionej rządzą
władzy. To ona ma decydujący wpływ na męża. Gdyby nie jej namowy,
zapewne udałoby mu się stłumić rozbudzone przez wiedźmy instynkty.
Tuż przed dokonaniem zabójstwa Makbet przeżywa halucynacje. Widzi
sztylet skierowany w Dunkana. Jest to zapowiedzią tego, co ma się
zdarzyć, ostatnim momentem, w którym można się wycofać, jednak zło
wygrywa i Makbet popełnia największy błąd w swoim życiu. Zabicie króla
wywołuje reakcje łańcuchową. W pewnym momencie M. nie potrafi sam sobie
poradzić. Staje się obojętny na wszystko, co dzieje się wokół niego. Od
momentu popełnienia pierwszej zbrodni Makbet nie może odnaleźć
wewnętrznego spokoju.
Kolejne lata jego życia opierają się na następnych zabójstwach. Każde z
nich budzi podejrzenia i powoli staje się oczywiste, że za wszystkim
stoi Makbet. Podczas ostatniej bitwy próbuje on sobie wmówić, że nie
może zginąć. Liczy na to, że druga przepowiednia wiedźm spełni się
dosłownie. Opuszczają go wszyscy, oddziały szkockie, widząc nadzieję na
ocalenie ojczyzny przyłączają się do wojsk przeciwnika. Na zamku
zostaje tylko armia najemna. Gdy zwiadowca melduje, że pod twierdzę
zaczyna „zbliżać się las”, w Makbecie narasta agresja. Ostatecznym
rozwiązaniem akcji jest jego śmierć zadana z rąk Makdufa.
Wniosek nasuwa się sam. Zbrodnia nie popłaca. Całe zło wyzwolone przezmagię czarownic uderzyło w Makbeta w trójnasób. Poniósł on kilkukrotnie
cięższą karę w porównaniu do wagi popełnionych przestępstw. Po
dokonaniu czynów, podobnych temu, co zrobił Makbet człowiek
nieodwracalnie się zmienia. Zaczyna zataczać błędne koło i upada coraz
niżej. Przykład Makbeta pokazuje, że trzeba żyć zgodnie ze swoim
sumieniem, sumieniem którym obdarzył nas wszechwiedzący Stwórca.
Niektórzy ludzie mogą dokonywać najgorszych zbrodni i na pozór wydaje
się, że nie ponoszą ich konsekwencji. Jest to jednak tylko mylne
wrażenie. Prędzej czy później uczucie zadowolenia zostanie zastąpione
przez rozpacz i ostatecznie utratę sensu życia. Makbet został tylko
wrakiem człowieka, którym był niegdyś. Stracił wiarę w siebie, a żył
tylko dzięki zwierzęcej woli przetrwania, a ma nic gorszego niż stracić
szacunek do samego siebie i nadzieję na lepsze jutro...
Opublikowano dnia: grudnia 26, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

Osoby, które przeczytały to streszczenie, przeczytały także:

.