Natomiast matka Zenona jest osobą spokojną, można rzec, że stanowi uosobienie ciepła i wyrozumiałości: Walery miał bardzo
wrażliwe sumienie i z częstych grzechów lubieżności spowiadał
się nie tylko znajomemu proboszczowi, ale (…) własnej żonie, przed którą klękał(…) błagając o darowanie winy.
Przy tym pod wpływem rządów swego męża staje się potulna, i cicha, godząc się na toksyczny układ, jaki łączy ją z mężem. Wszyscy członkowie rodziny Ziembiewiczów mają świadomość wewnętrznej degradacji, która zaczyna postępować w relacjach między nimi, mimo tego są kimś lepszym od chłopstwa i służby.