• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Pieśni o sobótce - analiza

autor : HansZimmer     

Autor : Hans Zimmer
Powered by Profi-Lingua
Analiza utworu Kochanowskiego „Pieśń o sobótce” Autorem „Pieśni świętojańskiej o sobótce” jest nasz najwybitniejszy i
największy poeta doby renesansu – Jan Kochanowski. „Pieśni” są zbiorem utworów poświęconych ludowym tradycjom, obrzędom; przede wszystkim jednak są wyrazem zachwytu nad pięknem świata, którego największe i najlepsze zalety koncentrują się na wsi, gdzie ludzie są szczęśliwi. Pieśni głoszą pochwałę uroków życia na „wsi spokojnej, wsi wesołej”, na której życie toczy się innym tempem – wyznaczonym przez zmiany pór roku. Jan z Czarnolasu swój pogląd na świat wyraził w tej pieśni w sposób refleksyjny – jako pogląd renesansowy i w dużej mierze horacjański. Zawarł również Kochanowski w „Pieśniach” Terencjuszowską dewizę życiową, której towarzyszyły echa epikureizmu, zalecające cieszenie się każdą chwilą życia. Momenty szczególnie przyjemne poeta wiązał ze swym nowym miejscem zamieszkania – Czarnolasem. Na podstawie doświadczeń z tych czasów poeta stworzył niezwykle harmonijny i piękny obraz życia na wsi, na której każdy „bez wszelakiej lichwy żyje” – wiedzie życie uczciwe, pobożne i bezpieczne. Ludzie zajmują się pracą na roli, która daje im nie tylko stałe i pewne utrzymanie, lecz także włożony w uzyskanie plonów wysiłek jest szczególnym powodem do dumy. Najbardziej zadowolonym zdaje się być oracz (topos), któremu „sady obradzają, jemu pszczoły miód dają”; zaś po skończonej pracy może przyglądać się swemu dobytkowi i cieszyć się z własnego szczęścia. Czyni to tym chętniej, gdyż świadom jest, że po skończonej pracy może odpocząć w domu i spędzić czas na śpiewach, tańcach czy zabawach. Wers „tam już pieśni rozmaite, (...) tam cenar, tam i goniony” najlepiej obrazuje uciech jakie czekają na oracza. Lecz skoro już odpocznie i nabierze sił, może pójść „mrokiem na usadkę”, zapolować na leśną zwierzynę lub też sprawdzić zastawione w rzecze sieci, w których z pewnością znajdzie ryby. Dalej Kochanowski opisuje jak pasterz (poniekąd alegoria Chrystusa) grający na piszczałce akompaniuje do tańca leśnym faunom (nawiązanie do Mitologii). Aspekty uwydatniającym szczególne znaczenie „Pieśni świętojańskiej” objawiają się w trzech przedostatnich strofach utworu. Autor ukazuje nam „skrzętną gospodynię”- przygotowującą wieczerzę, którą domownicy zjadają ze smakiem. Kobieta dba również o całe, pełne obfitości i bogactwa gospodarstwo, a mali wnukowie lubią siadać na kolanach starszych i słuchać z zainteresowaniem ich opowieści. W tym miejscu poeta czarnoleski odsyła nas do antycznego Aurea Mediocritas (Złotego Środka), gdyż młodzież uczy się „poprzestawać na male, wstyd i cnotę chować w cale”; z pomocą starszych uczą się poprzestawać na małym oraz żyć i cieszyć się z tego, co już posiadają, bez chęci pomnażania dóbr. Uczą się więc, jak odnaleźć swój Złoty Środek, mający pomóc im stać się człowiekiem jak najbardziej zachwyconym pięknem przyrody; ułatwi to im również dostrzeżenie w tej harmonijnej całości bożego natchnienia. Wynikiem tego jest fakt, iż człowiek taki żyje na wsi zgodnie z rytmem natury, wyznaczonym zmiennością jej pogody, pór roku, dostosowuje się do otaczającej go przestrzeni. Osoba taka staje się ogniwem w łańcuch, boskiej obfitości i szczęścia, czuje się tu niezmiernie bezpieczny a cała społeczność tworzy jedną wielką rodzinę, dla której wieś jest wspólnym domem (czyt. „boskim ogrodem") i sposobem na życie. W utworze Kochanowskiego szczególnie widoczny jest topos arkadyjski: mitu o krainie szczęśliwości, w której życie człowieka jest w pełni doskonałe. Wyrazem takiego właśnie stanu rzeczy może być pieśń Panny XII, która ukazuje same zalety i harmonijność tego miejsca. Cechy antyczne tego utworu odsyłają nas do epikurejskiego hasła „carpe diem” – modnego w renesansie. Jednak trzeba być świadomym, że obraz wsi w tym utworze jest sielankowy, a tym samym utopijny i zbyt niemożliwy, aby zaistniał gdziekolwiek indziej, niż tylko w wyobraźni poety.
Opublikowano dnia: marca 15, 2006
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.