Polskie Stowarzyszenie Promocji
Zdrowia i Edukacji Zdrowotnej w Środowisku Pracy zaprosiło rok temu do udziału w zbiorowym
pozwie sądowym wszystkich palących, którzy uznają, że:
1. zaistniały stan uzależnienia wywołany paleniem tytoniu utrudniał, utrudnia lub uniemożliwia odzwyczajenie się od palenia papierosów,
2. odczuwają negatywne objawy w zakresie
zdrowia związane z paleniem.
Osoby zainteresowane uzyskaniem indywidualnego
odszkodowania w ramach zbiorowego pozwu sądowego za zaistniały stan uzależnienia od palenia papierosów oraz stany zagrożenia zdrowia wynikające z uzależnienia, przysyłały do Stowarzyszenia krótkie pisma z prośbą o dostarczenie ankiety zgłoszeniowej oraz druku pełnomocnictwa. Dane w ww. dokumentach były udostępnione jedynie sądowi prowadzącemu proces o odszkodowanie. Proces sądowy prowadzony był w Sądzie Cywilnym w Krakowie przez zespół prawników powołany przy Stowarzyszeniu, oraz przy udziale biegłych z 6 klinik uniwersyteckich, 2 centralnych instytucji rządowych, 3 uniwersyteckich katedr prawa oraz 3 instytutów Ministerstwa Zdrowia. W procesie tym na rzecz poszkodowanych, dla każdej osoby wpisanej w zbiorczy pozew sądowy, Polskie Stowarzyszenie Promocji Zdrowia i Edukacji Zdrowotnej w Środowisku Pracy żądało odszkodowania w wysokości 40,60 lub 80 tysięcy złotych, w zależności od indywidualnych wskazań palaczy w udzielonym pełnomocnictwie.
Proces ten odbył się w styczniu 2006 roku w Krakowie. Niestety nie będzie zbioriowego odszkodowania, jak orzekł Sąd. Media podały, że ponad 4 tys osób odpowiedziało na apel o zbiorowy pozew, jednak mogą oni jedynie składać pozew indywidualnie. Nasze prawo, nie przewiduje, jak w Stanach, że można przyznać zbiorowe odszkodowanie. Z tych osób, na indywidualną walkę z koncernami tytoniowymi zdecydowały się tylko 4 osoby.
Co było podstawą do pozwu zbiorowego? Otóż, w roku 2003 koncern Philip Morris został skazany na wypłacenie 10 miliardów dolarów odszkodowania dla osób poszkodowanych uzależnieniem tytoniowym. W Polsce chcieli ośiągnąć podobny cel.