Przeczytałem poprzednie 4 tomy i uważam że "Wilki z Calla" w niczym im nie ustępują - autor cały czas trzyma czytelnika w
napięciu, nie zapomina przy tym o chwilowym odprężeniu które powodowane jest scenami niemal romantycznymi oraz komizmem postaci, sytuacji
lub zwrotów.Na jałowej, spieczonej
ziemi, przypominającej planetę po apokaliptycznej zagładzie lub jeden ze światów "równoległych", istniejących obok naszego, pozostały tylko ślady dawno upadłej cywilizacji. Ten złowrogi świat przemierza Roland, ostatni z dumnego klanu rewolwerowców, ścigając człowieka w czerni, który posiadł tajemnice Wieży - mistycznego miejsca, gdzie być może uda się rozwiązać zagadkę czasu i przestrzeni. Podczas wędrówki musi stawić czoło opętanej kapłance, spotyka m.in. szalonych osadników, gadającego kruka, dziwaczne mutanty i pochodzącego z ziemi chłopca, Jake'a.