Strona główna Shvoong > Książki > Cienie pontyfikatu Jana Pawła II

.

Cienie pontyfikatu Jana Pawła II

Summary rating: 4 stars 14 Recenzja
Review by : ahd
Wizyty : 1867  słów: 900   Opublikowano dnia: marca 31, 2006
Zwalcza teologię wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej, czyli tzw. Kościół ubogich, który odżegnuje się od bogatych, a działa w imieniu i na rzecz ubogich. To wskutek interwencji Rzymu zostało wstrzymane działanie programu Słowo i Życie Stowarzyszenia Zakonników Ameryki Łacińskiej, którego celem była "alfabetyzacja biblijna" prowadzona z perspektywy ludzi ubogich. Cóż, Kościół nie raz wzbraniał dostępu wiernym do Pisma Świętego, czy Jan Paweł II zamierza wpisać się w tę tradycję? Karol Wojtyła, jako gorący antykomunista, nie potrafił trzeźwo oceniać faktów - duchowni, którzy stawali w obronie biedoty, byli dla niego marksistami, czyli zwolennikami komunizmu, czyli wrogami. Posądzanie tego ruchu, w którym wiara i sprawiedliwość społeczna łączą się w jednej gorącej pasji (Valli, La Republica), o ciągoty marksistowskie, jest jednak niesprawiedliwe. Jak pisze Matthias Mettner: "Jest to zarzut z gruntu fałszywy nie tylko w swej ogólnej formie. Zarzuty o marksizm to oszczerstwo dla Kościoła wyzwolenia, jeśli zważyć najistotniejszą dla niego sprawę - "pierwszoplanowy wybór na rzecz ubogich, jego wiarę, że Bóg jest przede wszystkim po stronie uciemiężonych i objawia się w obliczach ludzi ubogich, podkreślenie ewangelizacyjnego potencjału, jaki stanowią ubodzy dla Kościoła, profetyczną analizę i obwinienie kapitalistycznego systemu gospodarczego o miliony przypadków śmierci głodowej, o masową nędzę i krzyczącą niesprawiedliwość (...) W okresie posoborowym te siły w Kościele, które się angażowały po stronie sprawiedliwości społecznej i praw człowieka, mogły się powoływać na najwyższy autorytet kościelny. Uległo to zmianie - ku nieskrywanej radości wojskowych - z chwilą objęcia urzędu przez Jana Pawła II i powołania kardynała Ratzingera na prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Teraz wrogowie społecznie zaangażowanych sił w Kościele sami się powołują na najwyższy urząd nauczycielski Kościoła

Warto wspomnieć choćby o sprawie Arnulfa Romero. Przybył on do Watykanu niedługo po obiorze Karola Wojtyły na stanowisko papieża, aby prosić go o pomoc i poparcie, przybywał z kraju nękanego wojną domową, groziła mu śmierć i bardzo chciał wytłumaczyć Karolowi Wojtyle wybranemu na papieża pół roku wcześniej, że reżim salwadorski ponosi winę za wiele krzywd i zbrodni, między innymi za zamordowanie księdza Octavia Ortiza. "Zabili go mówiąc, że jest partyzantem - wyjaśniał Romero papieżowi owego dnia i pokazał mu zdjęcie zamordowanego kapłana. Odpowiedź była sucha: A może nim był? Romero przyniósł grubą teczkę materiałów na ten temat. Ale Wojtyła go powstrzymał: "Nie mam czasu na czytanie tylu papierów". Zachęcił Romero przede wszystkim, by utrzymywał on lepsze stosunki z oligarchicznym rządem (na żołdzie 14 rodzin). A Romero przybył, by ujawnić jego nieprawości. (Valli, La Republica, 13 maja 2001: Kto rządzi za Spiżową Bramą). Rok później Romero zginął od salwy karabinu maszynowego w czasie mszy, trzymając uniesioną hostię... Zabili go ci, z którymi Karol Wojtyła nakazał bratanie. W Salwadorze oraz wśród zwolenników teologii wyzwolenia na całym świecie uznawany jest de facto za świętego męczennika. Mimo tego Watykan czynił nieskończone przeszkody aby nie stał się on świętym. Papież nie wyraził słowa skruchy, bowiem zależało mu przede wszystkim aby wyrwać z korzeniami teologię wyzwolenia, która była inspiracją dla znacznej części kleru w Ameryce Łacińskiej i widział w Oscarze Arnulfo Romero wyraziciela tej tendencji skażonej, według niego, marksizmem. Papież opierał się na własnych przekonaniach (a także uprzedzeniach) i informacjach przekazywanych mu przez watykańską biurokrację.(Valli). Proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 1994 r. W międzyczasie zdążono wyświęcić założyciela Opus Dei. Kościół latynoamerykański odbiera to bardzo żywo, rana spowodowana przez sprawę Romero jest głęboka, bolesna i jeszcze nie zabliźniona (Valli)
Jan Paweł II rozbija obóz teologii wyzwolenia przede wszystkim obsadzając odchodzących biskupów powolnymi sobie (Opus Dei), potępiającymipoglądy większości latynoamerykańskiego Kościoła, tym samym niweczy jedność całego kontynentu realizowaną przez siebie polityką nominacji (Rik Deville, Ostatnia dyktatura...). Dziś, z dłuższej perspektywy czasu, nawet katolicy przyznają, że papież się pomylił, że uczynił o jeden krok za daleko w swym antykomunistycznym zapale. Jak pisze Agnieszka Zakrzewicz na łamach Polityki (nr 52/2000): Nie zrozumiał w porę, że iberoamerykańska utopia komunistyczna nie ma nic wspólnego z reżimami bloku komunistycznego, że jest również głosem zniewolonych mas, które tam walczyły z dyktaturami prawicowymi. Dzisiaj, kiedy wspólnoty ewangeliczno- rewolucyjne nie są już tak silne i przede wszystkim uzbrojone, nie tylko papież, ale i biskupi latynoamerykańscy zdają sobie sprawę, że w teologii wyzwolenia było przysłowiowe ziarno prawdy.

Więcej recenzji na temat Cienie pontyfikatu Jana Pawła II
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Całkowita liczba komentarzy do tego streszczenia: 1

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Cienie pontyfikatu Jana Pawła II

Showing 1 out of 1   Dodaj komentarz
  1. Dlaczego to opublikowałem

    ahd

    31 marca 2006

    Być może zarzucicie mi za ten tekst zupełny brak czci i wiary, no bo to rodak, no bo wielki, no bo znany... Jestem przekonany, że Karol Wojtyła podziękowałby mi za ten tekst:Jezus mów:: "Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą" "Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą"

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------