W kietniowym numerze czasopisma "21.Wiek" znalazłam artykuł, który bardzo mnie zainteresował. Jest to niezwykła historia
o białych lwach, które są potomkami jednej pary lwiątek urodzonych w 1975 r. w rezerwacie Timberland (część Parku Narodowego Krugera) . Lwiatka nazwano Temblor- po zulusku Nadzieja i Tombi- Dziewczynka. Było jeszcze trzecie lwiątko- Niespodzianka, bo miało zwykłą brązowa sierść. Obecnie całe stado takich białych lwów (artykuł wzbogacony jest o zdjęcia tych niezwykłych zwierząt) zamieszkuje Timbavati w RPA, a pojedyncze sztuki żyją w innych rejonach Afryki. Hodowla tych zwierząt, będących mutacją Lwa Krugera pozwoliła odkryć naukowcom
gen odpowiedzialny za to zjawisko.
Dodatkiem do tekstu jest wzmianka o białych tygrysach, które można podziwiać m.in. w Zoo w Libercu w Czechach. Tygrysy są fantastyczne, widziałam je , gdy były maleńkie, a później gdy dorosły. Polecam wizytę w libereckim zoo, gdzie kontakt ze zwierzętami jest wyjątkowo bliski.