Robert co noc miewa różne koszmary senne.. To pożera
go ogromna ryba ,innym razem zsuwa się po pochyłości w przepaść…Pewnego razu znalazł się w swoim
śnie w wysokiej
,sięgającej ponad głowę trawie ….Na liściu szczawiu kołysał się
wąsaty mężczyzna z laseczką w dłoni i przyglądał mu się z uwagą .
-Jestem
diabłem liczbowym – przedstawił się..
-Nienawidzę matematyki i nie ma żadnych diabłów liczbowych –
odpowiedział nadąsany Robert…
Przedmiot ten wzbudzał w chłopcu przerażenie i nie miał
chęci na zawieranie znajomości z kimś, kto ma cokolwiek z nim wspólnego. Lecz niestety zmuszony był zapoznać się bliżej z tym tajemniczym osobnikiem. Przez
dwanaście kolejnych
nocy odwiedzał go
we śnie i wprowadzał
interesująco we wszystkie najważniejsze zagadnienia matematyczne: ułamki , figury
geometryczne, szeregi arytmetyczne, ciągi liczbowe…i wiele
innych. Przybliżał wspaniałymi historiami postaci największych matematyków.
Dwanaście nocy z diabłem, który nazywał się Teploataxl, zmieniło na zawsze
nastawienie chłopca do znienawidzonego wcześniej przedmiotu. Matematyka
przestała być dla niego sennym
koszmarem…
Wspaniała książka dla wszystkich ,którzy boją się
matematyki!
Więcej streszczeń na temat Diabeł liczbowy