Wenus nadaje się do zamieszkania
Summary rating: 1 stars
1 Recenzja
Wizyty:
36
słów:
600
Opublikowano dnia: lutego 29, 2008
Istnieją
podejrzenia, że planeta Wenus mogła niegdyś nadawać się do zamieszkania.
Świadczy o tym wiele bardzo istotnych faktów. Nadal trwają badania. W roku 2006
europejski próbnik Venus Express dotarł do „naszej sąsiadki”. Jego misja ma
trwać siedem lat. I dzięki tej misji będziemy mogli dowiadywać się nowych
rzeczy.
Po pierwsze warto zacząć od podstaw. Nie da się ukryć, że Wenus pod względem
masy, rozmiarów, budowy i składu chemicznego przypomina naszą planetę Ziemię.
Średnia temperatura jaka występuje na jej powierzchni wynosi 460⁰C., zaś
średnie ciśnienie przekracza wartość 90 000 hPa (czyli podobnie jak na
Ziemi). Atmosfera panująca na Wenus składa się z 96% ditlenku węgla. Związek
ten na naszej planecie związany jest ze skałami osadowymi, zaś na sąsiadce
znajduje się w atmosferze. Składnikiem
jej chmur jest kwas siarkowy. Poza tym zarówno Wenus jak i Ziemia krążą po tych
samych orbitach, więc musiała na nie trafić podobna ilość wody.
Co ciekawe Wenus nie posiada pola magnetycznego i ma nietypowy kierunek obrotu
osi (w tę stronę co Wenus wiruje tylko Uran) i jest on bardzo długi (243
ziemskie doby).
Wracając do próbnika Venus Express- jedno z jego urządzeń wykryło, że z
atmosfery uciekają dodatnie jony wodoru i tlenu (2:1- jak w cząsteczkach wody).
W atmosferze wenusjańskiej planety wykryto również rosnącą zawartości deuteru
(dowód na obecność dużej ilości wody). Jak doszło do jej utraty? Prawdopodobną
wersją (choć słabą) jest to, że woda pod wpływem wzrostu temperatury po prostu
wyparowała do atmosfery. Wg symulacji komputerowych i pomiarów Venus Express pole
indukowane Wenus jest tak silne, ze powinno uniemożliwić wniknięcie wiatru do
atmosfery.
Dzięki Venus Express udało się sporządzić mapę temperatury. Okazuje się, że jej
rozkład odzwierciedla rzeźbę terenu. Chłodne obszary leżą wyżej od tych
cieplejszych. Różnice temperatur sięgają 20⁰C i są większe od przewidywalnych.
Również zaobserwowano, ze chmury znajdują się na wysokości od 50km do 70km nad
gruntem. W jej górnej granicy wieją dosyć silne wiatry bo z prędkością do nawet
360 km/h.
Jednak już na wysokości 90 km atmosfera Wenus nie obraca się z całą planetą.
Ruchem dominującym tutaj jest przepływ gazów z półkuli dziennej na nocną. Tlen
jednak powstaje na dziennej stronie w wyniku rozpadu wcześniej wspomnianego
ditlenku węgla.
Sensacją jest to, że w wyniku obserwacji radiowych, dowiedziono, że na naszej
sąsiadce występują wyładowania atmosferyczne. Jednak chmury przypominają raczej
nasz ziemski smog niż chmury burzowe. Wg naukowców nie powinny więc się
elektryzować.
To wszystko daje do myślenia, ze na kilkaset lat milionów lat po powstaniu
Układu Słonecznego na planecie Wenus panowały warunki sprzyjające pojawieniu
się życia.