Dyskusja o pochodzeniu ewolucyjnym człowieka trwa nadal. Naukowcy uzyskali fragmenty DNA ze skamieniałych kości wczesnego przodka człowieka znalezionych w Australii południowo-wschodniej. Pochodzą one z anatomicznie współczesnego szkieletu osoby, która umarła jakieś 60.000
lat temu. Jest to ludzkie DNA o 20.000 lat starsze niż najstarsze, jakie wyizolowano poprzednio.
Różni się ono
od DNA dzisiejszych tubylczych Australijczyków tak dalece, że powiększa to wątpliwości co do pochodzenia wszystkich
ludzi współczesnych od niewielkiej grupy przodków, którzy wyszli z Afryki stosunkowo niedawno, około 100.000 lat temu. Alan Thorne i Gregory Adcock z Australian National University w Canberze twierdzą, że odkrycie potwierdza teorię, według której wcześniej Homo
sapiens rozwijał się także w Azji. Teoria multiregionalna sugeruje, że anatomicznie współczesny Homo sapiens krzyżował się ze starszymi członkami rodziny ludzkiej żyjącymi poza Afryką, raczej nie doprowadzając do ich wymierania.
Odkrycie podaje także w wątpliwość twierdzenia naukowców, którzy na podstawie analizy DNA z kości
neandertalczyków orzekli, że nie mogli oni być
przodkami ludzi współczesnych. Według dr Adcocka i dr Thorne’a, DNA z mającego 60.000 lat szkieletu australijskiego jest mniej więcej tak różne od dzisiejszego DNA tubylczego, jak DNA neandertalskie od DNA współczesnych Europejczyków. Jednak szkielet australijski jest anatomicznie współczesny, więc nie ma wątpliwości, że był to przodek dzisiejszych ludzi. Pokazuje to, że różnice między DNA neandertalczyków i współczesnych Europejczyków same w sobie nie mogą być uważane za dowód, że nie byli oni naszymi przodkami.
Próbki DNA z męskiego szkieletu znalezionego niedaleko Jeziora Mungo na pojezierzu Willandra w zachodniej Nowej Południowej Walii zostały porównane z DNA tubylców australijskich mieszkających na tym samym obszarze dzisiaj. DNA znad Jeziora Mungo było całkiem różne, mimo że skamieniałość wyraźnie należała do członka gatunku Homo sapiens. John Relethford z uniwersytetu stanowego w Nowym Jorku powiedział ponadto, że badania pokazują, iż sekwencje ludzkiego DNA mogły z czasem wyginąć. Gdyby tak się stało, to sugerowałoby to, że neandertalczycy być może krzyżowali się z naszymi niedawnymi przodkami, ale pozostawili po sobie mało dowodów genetycznych. DNA neandertalczyków jest inne niż u ludzi żyjących, ale otwartą kwestią jest, jak dalece inne. Czy jest tak z tego powodu, że są oni innym gatunkiem, czy po prostu z tego powodu, że żyli dawno temu?
Chris Stringer z Natural History Museum w Londynie i czołowy orędownik teorii wyjścia z Afryki, powiedział że dotąd będzie odnosił się z rezerwą do ostatnich wyników, aż zostaną one powtórzone przez innych badaczy.
Więcej streszczeń na temat Najstarsze DNA na nowo podaje w wątpliwość pochodzenie człowieka