„ Doskonała recepta na
miłość nie istnieje. Podobnie jak nie ma gotowej recepty na szczęście. Miłość nie jest tylko uczuciem,
jak to się niektórym dzisiaj wydaje.
Miłość to ciężka praca. Trzeba umieć się dostosować. Trzeba umieć rezygnować. Miłość jest trudna, ale też i piękna. Dlatego warta pracy i trudów". Wielkie słowa księdza Twardowskiego uczynię mottem mojej pracy. Od zarania dziejów uczucie to fascynowało poetów. Na przestrzeni wieków niewątpliwie była tematem tabu. Chciałby przedstawić sylwetki bohaterów, którzy przeżyli miłość. Niekoniecznie będzie to siłą budującą. Postaram się ukazać także tych, dla których ta wartość będzie siłą niszczącą. „Hymn o
miłości" to szczególny utwór Nowego Testamentu. Jest wielka pochwałą miłości. Właśnie to uczucie umieszcza na samym szczycie hierarchii wartości. Miłość króluje nawet nad nadzieją i wiarą. Podmiot liryczny uważa, że człowiek choć ma wielka wiarę, zna język aniołów i potrafi oddać majątek ubogim- bez miłości jest niczym. Zgadzam się z poglądami Pawła z Tarsu. Cóż dziś znaczymy bez miłości? Dziś liczą się tylko pieniądze, kariera. Ale to wszystko może nam zostać odebrane. A miłości, uczuć nikt nam nie zabierze. Ono zostaje w naszych sercach. „Antygona"' Sofoklesa to tragedia głównej, tytułowej bohaterki. Kobieta ta to symbol wiernej córki i siostry. Zasługuje na takie miano, gdyż w imię miłości do brata skazano ją na śmierć. Precedens pochowania zwłok brata dowodzi jej wierności. Zbuntowała się przeciwko władzy, co w owych czasach było niedopuszczalne. Zastanawia mnie, czy kobieta XXI wieku byłaby skłonna do takiego poświęcenia. W obliczu czasów jakie dziś panują, świata pełnego korupcji i „rozpadu" podstawowych wartości moralnych uważam, że nie. Dziś za pieniądze można osiągnąć wszystko. Wielkie dzieło średniowieczne pt.: „Dzieje Tristana i Izoldy" to opowieść o dwojgu kochankach i miłości, która spada na ludzi jak siła fatalna i której nic nie jest w stanie zniszczyć. Czy współcześni ludzie wypiliby śmiertelny napój, który łączy kochanków po śmierci? Myślę, że niewielu śmiałków odważyłoby się posunąć tak daleko. Romeo i Julia to najsłynniejsza para renesansu, ale także najsłynniejsza tragedia miłosna. Kochankowie dwóch zwaśnionych rodów odnajdują się. Ich miłość napotyka na swej drodze wiele przeszkód. Dramat kończy się śmiercią obojga bohaterów. Tylko w niebie będą mogli żyć szczęśliwi, o nic się nie martwiąc. Romantyzm opiewa miłość jako jeden z najważniejszych ideałów, kategorię niemal filozoficzną, siłę odwracająca bieg życia. Z reguły jest to miłość nieszczęśliwa i jak to przypada w udziale bohaterowi romantycznemu. Może doprowadzić to do szaleństwa , samobójstwa. Lecz zawsze prowadzi do przeistoczenia. Klęska bohater kończy pewien etap w jego życiu, a rozpoczyna nowy- bojownika o wolność narodu. Lecz to tylko puste słowa. Aby to nie było gołosłowne swoje rację poprę postawami bohaterów. Uczucie jakim darzy Jacek Soplica Ewę Horeszkównę będzie tutaj doskonałym przykładem. Jest to miłość nieszczęśliwa, która była w centrum zainteresowania. Para taka jak Zosia i Tadeusz prezentuje odmienne poglądy. Bowiem jest to miłość szczęśliwa., radosna, czyli taka jak powinna być. Cóż nam po tym, że ktoś nas kocha, a później oddaje się ojczyźnie? Lecz takie podejście było najnormalniej w świecie słuszne. Sylwetki tych bohaterów szczególnie zwróciły moją uwagę. Takie przeżycia jakich doznali bohaterowie romantyzmu dziś już nie są modne. Historia Stanisława Wokulskiego to bezwzględnie największy romans literatury polskiej. To miłość romantyczna choć przytrafiła się pozytywiście. „Lalka" Bolesława Prusa i niedoszła para Wokulski-Izabela Łęcka to bardzo ważny w rozważaniach przypadek. Miłość bohatera przełamała wszelkie bariery rzeczywistości- nie potrafiła dotrzeć tylko do panny Izabeli. Mamy tu schemat „odwróconej miłości"., gdzie role się odwracają. Strona walcząca o uczucie odchodzi, a ta druga nagle pojmuje, że tez kocha. Justyna i Jacek, bohaterowie utworu „Nad Niemnem" Elizy Ozeszkowej muszą pokonac „bieg do ołtarza z przeszkodami". Miłość jest tutaj wzajemnością, ale niestety pojawiają się „trójkąty", w których ten trzeci- czarny charakter- próbuje zniweczyć szczęście. W powieściach Żeromskiego los splata zawsze historię miłosną ze sprawami innej wagi- a to sprawy patriotycznej , a to idei społecznej. Model z „Ludzi bezdomnych" polega na tym ,ż e mężczyzna kocha i jest kochany. Jednak odrzuca miłość i szczęście osobiste, aby poświęcić się misji społecznej. Literatura wieku XX podjęła wiele tematów: wojny, systemy totalitarne, egzystencja, losy człowieka. W tym wszystkim nie zginęła miłość. Bezdyskusyjnie „Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa jest o miłości. To ona utrzymuje rangę jedynej potężnej siły zdolnej walczyć ze złem, z mocą szatańską, ludzkim okrucieństwem. Miłość powinna być zjawiskiem pozytywnym. To właśnie ona powinna stanowić najważniejsza wartość w życiu każdego człowieka. Jej odzwierciedleniem powinna być dobroć, szacunek dla drugiej osoby. Fala zabójstw jak przeszła prze epokę romantyzmu nie świadczy o czymś dobrym. Takich czynów dopuszczają się tchórze, którzy sami pozbywają się kłopotów. Ale zostawiają je na głowie najbliższych. Pozytywiści porzucali szczęście własne dla dobra ojczyzny. W dzisiejszych czasach jest podobnie. Przykładem może być to, że żołnierze którzy pojechali na wojnę do Iraku zostawili setki tysięcy kilometrów swoje rodziny. Nie martwią się o jutro. A niebezpieczeństwo może nadejść w każdej chwili. Cóż więc jest z ich miłością do rodziny, bliskich?