Ograniczenie barier trans-granicznego ruchu towarów i usług doprowadziło do
globalizacji ekonomicznej. Obejmuje ona w stopniu
większym lub mniejszym wszystkie kraje. Obroty na międzynarodowych rynkach walutowych przewyższają wielokrotnie obroty handlowe. Liberalizację handlu wzmocnił demontaż systemu dyrektywno-administracyjnego w dawnych krajach socjalistycznych. Zarazem główne mocarstwa wraz z MFW, Bankiem Światowym i Światową Organizacją Handlu rozszerzają i pogłębiają mechanizmy koordynacji i regulacji stosunków ekonomicznych. Pozytywne skutki
globalizacji nie rozkładają się równomiernie. Nie zmniejsza ona, lecz pogłębia różnice między państwami bogatymi a biednymi, które nie mogą sprostać coraz ostrzejszej konkurencji gospodarczej i finansowej ze strony krajów najwyżej rozwiniętych. Świat powinien tak pokierować globalizacją, aby ograniczyć jej koszty, a maksymalizować korzyści. Jednak nie doszło jeszcze do poważnego dialogu na ten temat między zwolennikami liberalnego modelu ekonomicznego, a ruchem antyglobalistycznym.
Procesy globalizacji są także szansą na rozwiązanie wielu nabrzmiałych problemów
społecznych. Trzeba jednak pamiętać, że proces globalizacji w efekcie końcowym służyć powinien człowiekowi. Wszelkie działanie niezgodne z tym założeniem musi prowadzić do wynaturzeń i nadużyć. Te z kolei do poważnych zaburzeń społecznych niweczących ostatecznie wszystko.