Swego czasu z przyjemnością przeczytałam „Zapałkę na zakręcie” Krystyny Siesickiej . Zaciekawiła mnie wówczas kompozycja powieści. Para młodych ludzi – Marcin i Mada, którzy poznali się podczas wakacji nad morzem, przekazywali swe wrażenia z tej znajomości indywidualnie – to taki rodzaj dwóch monologów wewnętrznych.
Podobno autorka przeczytała tę książkę po latach i stwierdziła, że dziś napisałaby ją zupełnie inaczej. Co się więc stało z bohaterami „Zapałki...”. Czy Mada i Marcin będą razem?
Okazuje się, że nie są. Ona wyszła za mąż za saksofonistę – Dawida, który potem zginął w Himalajach, on ożenił się z Mariolą. Mają już własne dzieci.
Kacper, syn Mady, jak przed laty mama, spędza wakacje w osadzie i właśnie zakochał się w Tinie, którą Mada uważa za przemądrzałą. Mada też spędza tam urlop i spotyka starych znajomych i zastanawia się nad sprawami z lat młodości.
Ciekawie pokazany temat upływającego czasu. Warto też podkreślić, że narracja prowadzona jest z punktu widzenia rodziców – Marcina i Mady. O tym, jak widzą współczesnych nastolatków warto przeczytać.