„Wampiraci. Demony oceanu” to powieść napisana przez brytyjskiego autora Justina Sampera.Jest to połączenie powieści przygodowej,
obyczajowej, horroru i romansu . Opowiada ona historię dwóch czternastoletnich bliźniaków, Grace i Connora Tempest, którzy po śmierci ojca latarnika zostali skazani sami na siebie. Srogi los w jednej chwili zabrał im wszystko co mieli do tej pory: ukochanego ojca, dom którym przez całe życie była dla nich latarnia morska a nawet łódź.
Rodzeństwo stoi przed trudnym wyborem: musi wybierać między sierocińcem a propozycją złożoną przez małżeństwo Busby’ch. Dodam, że to właśnie ów Busby jest właścicielem banku, który w wyniku długów ojca pozbawił rodzeństwo Tempest dachu nad głową.
Dzieci postanawiają uciec z Zatoki Księżycowej gdyż nie pozostało im tutaj nic co mogłoby ich zatrzymać, tym bardziej że nigdy nie budziły sympatii mieszkańców, wręcz przeciwnie ,były tematem nieustannych plotek.
Connor i Grace podejmują ryzykowną próbę ucieczki z miasta jachtem, który należał do ich ojca zanim przejął go Bank Spółdzielczy. Bliźnięta wypływają na otwarte morze niestety okrutny ocean rozdziela ich w straszny sposób zabierając im przy tym przedmioty, które teraz tylko przypominały życie jakie do niedawna wiedli.
„Wampiraci. Demony oceanu” to niesamowita powieść, która przenosi czytelnika w świat piractwa. Polecam ją wszystkim, którzy wraz z Connorem pragną przeżywać wspaniałe przygody na „Diablu”- znanym pirackim statku pod dowództwem kapitana Molucco Wrathe’a a wraz z Grece odkrywać pomieszczenia i zwyczaje tajemniczego statku oraz poznawać prawdziwe oblicza niezwykłej załogi i przekonać się na własnej skórze czy naprawdę jest ona tak okrutna jak głosi stara szanta.
Niezwykle ciekawe jest umiejscowienie akcji powieści w czasie. Zazwyczaj wyobrażamy sobie XXVI wiek jako świat pełen zadziwiających technologii ,latających statków, pełnej komputeryzacji wreszcie widoku szarego miasta całkowicie zmechanizowanego- tutaj tego nie ma. Somper pokazuje XXVI stulecie jako świat nam współcześnie znany.
W świecie przedstawionym przez Justina Sampera spotykamy ludzi, którzy mają podobne problemy do naszych, co sprawia że powieść staje się nam bliska. W pewnym stopniu utożsamiamy się z głównymi bohaterami przez co stajemy się w jakiś sposób częścią powieści.
Według mnie taka wizja przyszłości jest niezwykle oryginalna bo iluż z nas właśnie w ten sposób opisałoby Ziemię XXVI wieku?
Ciekawe przygody i niespodziewane wzroty akcji sprawiają, że książka niesamowicie wciąga w świat bohaterów.