Karpacki Ogar to demoniczny pies rodem z bałkańskiej legendy – w tej
jednak książce, opowieści o kolejnej przygodzie Trzech
Detektywów, jest to wyjątkowej urody rzeźba, wykonana ze szkła i kryształu. Ogar, stanowiący jedno z ostatnich dzieł wybitnego artysty,
zostaje skradziony niemal na oczach Detektywów, zatrudnionych przez mieszkającego w pobliżu pana Prentice’a. Klient chłopców skarży się na dziwne zajścia w swoim spokojnym mieszkanku – ktoś czyta jego dokumenty i osobiste notatki, przegrzebuje papiery, a kilka razy pojawiła się tam dziwna postać – niematerialna zjawa. Jupiter, Pete i Bob energicznie zajmują się sprawą – dzięki nowemu wynalazkowi Pierwszego Detektywa demaskują gospodynię Prentice’a jako osobę odpowiedzialną za bałagan w dokumentach. Chorobliwie ciekawska kobieta wścibia nos w sprawy wszystkich lokatorów domu – do mieszkania pana Prentice’a nawet dorobiła sobie klucz.
Jednak na tym nie koniec zagadek – ukradziona cenna rzeźba nie zostaje odnaleziona, a złodziejowi w tajemniczy sposób udaje się zbiec. Mnożą się wypadki – sąsiedzi pana Prentice’a stają się celem nieznanego zbrodniarza. Nadal też pojawia się dziwna zjawa, do złudzenia podobna do zamieszkującego sąsiednie mieszkanie Elmquista, wielbiciela indyjskiej filozofii. Młody człowiek za każdym jednak razem przebywa niewątpliwie w swoim mieszkaniu, nie może więc pojawiać się jednocześnie u sąsiada. Jak to pogodzić? Trzej Detektywi muszą w tym wypadku uciec się do mniej niż zwykle racjonalnych wyjaśnień. Udowadniają, że gdy Elmquist zasypia, jest w stanie wędrować po okolicy jako ciało astralne, przechodząc nawet przez ściany – usłyszane zaś wtedy rozmowy pamięta potem mgliście jako sen. Ta sprawa nie ma jednak nic wspólnego z kradzieżą Karpackiego Ogara, dokonaną przez zwyczajnego, materialnego złodzieja. Jupiter wyjaśnia zagadkę zniknięcia rzeźby i jej ukrycia – pies ze szkła może łatwo stać się niewidzialny pod wodą. Istotnie, chłopcy odnajdują cenne dzieło sztuki w basenie – jego użytkownicy ulegli wcześniej wypadkom, nieznany złodziej mógł więc mieć pewność, że nikt się nie dostanie do jego łupu. Ogar zostaje na dnie basenu jako przynęta dla zbrodniarza, a w odpowiedzi na żądanie okupu Jupiter stosuje tę samą metodę, za pomocą której zdemaskował wścibską gospodynię – pastę, pozostawiającą niezmywalne plamy. W pułapkę przy basenie łapie się Elmquist, wyciągając psa i ukrywając go u siebie w mieszkaniu – okazuje się jednak niewinny pierwszej kradzieży. W czasie swoich astralnych spacerów podsłuchał tylko plan Detektywów i wydobył rzeźbę, licząc na jakąś nagrodę za jej odnalezienie. Podstawione w miejsce okupu pocięte gazety zostają chytrze zagarnięte przez złodzieja wskutek nieuwagi policjantów – nie udaje mu się jednak umknąć sprawiedliwości. Jupiter odnajduje go w najmniej spodziewanym miejscu – w szpitalu, gdzie znajdował się wskutek sprowokowanego przez samego siebie wypadku, który miał mu dostarczyć alibi. Plamy na rękach dowodzą jednak jego udziału w przestępstwie. Złodziej trafia do aresztu, Karpacki Ogar – do właściciela, a klient Trzech Detektywów może trochę odetchnąć: nieznośna gospodyni wyjechała pod pretekstem podreperowania zdrowa, wygnana przez oburzonych lokatorów, a obdarzony rzadkimi umiejętnościami Elmquist zmienił miejsce zamieszkania. Tak po raz kolejny Jupiter, Pete i Bob doprowadzili sprawy do należytego porządku.