"Całując klamki" to opowieść o dziewczynce, która cierpi na nerwicę natręctw, jednak nikt nie rozumie
jej choroby, którą autorka opisuje w bardzo zabawny sposób.
Wszystko zaczęło się
od rymowanki, którą Tara Sullivan usłyszała w wieku 11 lat: "Stań na szczelinie, twoja mama zginie!". Od tej pory
zaczęła liczyć szczeliny w drodze do i
ze szkoły, co wiązało się z licznymi upokorzeniami. Ona jednak nie potrafiła przestać, a gdy ktoś przerwał jej ten rytuał, musiała wracać do domu i zaczynać od nowa. Zaczęła również zamartwiać się o swoich rodziców, namiętnie się spowiadać i bać się ćwiczeń przeciwpożarowych w szkole.
Na szczęście znalazła tam trzy przyjaciółki: Keeshę, Kristin i Annę. Jednak jej dziwactwa
nadal się mnożyły: doszło do tego, że rozmawiała ze swoimi lalkami-trollami które ustawiała na swojej ławce podczas lekcji i liczyła co tylko się da.
Kiedy Tara zaczęła wmawiać sobie, że musi odmawiać modlitwę za duszę każdej osoby która zgrzeszy, czyli w przypadku jej rodziców wypowie złe słowo, rodzice postanawiają wysłać
ją do psychologa. Rozpoznanie brzmi następująco: "Brak poczucia bezpieczeństwa i problemy z samooceną".
Niedługo po tym ojciec Tary przez zawał serca ląduje w szpitalu. Przez to dziewczynkę zaczynają męczyć nocne koszmary.
Wszystko zmienia się, gdy Tara poznaje Donnę. Obydwie bardzo się zaprzyjaźniają, i spędzają ze sobą większość wakacji, podczas których natręctwa Tary znacznie ustępują.
Dopiero w zimę, kiedy dziewczynki oglądały przez okno robione przez nie anioły na śniegu, Tara naliczyła ich nieparzystą liczbę i wyszła wkoszuli nocnej aby zrobić jeszcze jeden.
Było to jej pierwsze dziwne zachowanie od dłuższego czasu. Tara znowu zaczęła modlić się za swoją rodzinę. Rodzice postanowili wysłać ją do lekarza.
Była w sumie u trzech, zanim kolega jej ojca nie rozpoznał właściwie jej choroby.
W taki sposób poznała Sama, który cierpiał na tą samą chorobę. Tara zdecydowała się na terapię. Przy okazji zakochała się w Samie.
Tymczasem Donna zaszła w ciążę. Zamieszkała w specjalnym domu dla ciężarnych uczennic. Tara nadal walczy z chorobą...
Więcej recenzji na temat Całując klamki