• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Dziennik 1953-56

autor : atrojka     

Autor : Witold Gombrowicz
Powered by Profi-Lingua
Calkiem ciekawe  wynurzenia  ducha spoczciwiałego na emigracji o kształcie zakneblowanej rzeczywistości widzianej
oczyma mistrza absurdu ,wokół którego tyle obecnie szumu.Zaczyna sie od wybrzuszenia swego Ja,będącego axis mundi każdego dnia tygodnia Następnie wyrażona jest uwaga,żeby nie wywyższać  wielkich z przeszłości,Mickiewicza czy Chopina, bo to umniejsza terażniejszych twórców,jest lenistwem myśli. Nasza literatura nie ma światowego znaczenia, ponieważ jest  zbrutalizowana , czyli bliższa życia. Gdyby została przetrawiona na zorganizowany wkład w ducha uniwersalnego, miałaby szansę na zaistnienie w świecie. Gombrowicz wskazuje na Miłosza , widząc w nim pisarza najbardziej otwartego  duchowo i przez to  bardziej samotnego. WARTOŚĆ CZYSTEJ SZTUKI POLEGA NA TYM, ŻE ONA ROZBIJA SCHEMATY,WYPRZEDZA SWÓJ CZAS. I nie chodzi tu o podciąganie się do  cudzej (europejskiej) dojrzałości, ale  o zdemaskowanie  niedojrzałości cudzej.Ojczyzna- świadomość ojczyzny jest ukształtowana formą, którą litewski poeta wykuł sto lat temu.Gombrowicz czuje się Mojżeszem wyprowadzającym Polaków z niewoli tego kształtu.On mówi nam  nie : KIM JESTEŚ, ale : KIM UDAJESZ ,ŻE JESTEŚ. Kto ma prawo zabronić być takim jakim się jest?Ażeby sądzić kogoś, trzeba być powyżej  - uważa Gombrowicz, więc czuje się powyżej  krytykując  obcesowymi formułkami Wyspianskiego, Przybyszewskiego czy Kasprowicza , a Sienkiewicza nazywa "geniuszem łatwej urody".
Opublikowano dnia: listopada 17, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.