.

Rozwiąż zagadkę i wygraj $500!

Dżuma w Breslau

Summary rating: 4 stars 12 Recenzja
Autor : Marek Krajewski
Review by : Slaziu
Wizyty : 142  słów: 600   Opublikowano dnia: listopada 22, 2007
    Wyobraźmy
sobie, że mieszkamy w międzywojennym Wrocławiu, z niemieckiego Breslau.
Wspaniałe, piękne miasto, z wieloma zabytkami i tradycjami. Kawiarniana
atmosfera w interesujących lokalach. Pierwsze automobile na brukowanych
uliczkach. Ciemne, niebezpieczne zaułki. Kwitnące interesy alfonsów… Takie
wyobrażenia umożliwia nam Marek Krajewski, przenosząc nas w lata 20. ubiegłego
wieku, do Wrocławia za czasów niemieckiego panowania nad tymi terenami. Tym
razem jednak obraz miasta i dziejących się przed naszymi oczami wydarzeń jest
tajemniczy i mroczny, napawający niepewnością.

         W swojej
najnowszej powieści Marek Krajewski na nowo cofa akcję i fabułę do pierwszych
lat kariery policyjnej swojego bohatera Eberharda Mocka (przypomnijmy – 1.
część, lata 30.; 2. część, późniejsze lata 20.; 3. część, 1919; 4. część, lata
40., koniec II Wojny Światowej). Mamy do czynienia z pracującym jeszcze w
Wydziale Obyczajowym Prezydium Policji nadwachmistrzem, którego głównym
zadaniem jest trzymanie na krótkiej smyczy alfonsów i pilnowanie, aby wszystkie
prostytutki przechodziły regularne badania lekarskie.

         Klara i Emma,
dwie młode i piękne kobiety wolnych obyczajów, którymi opiekuje się dobry i w
miarę uczciwy sutener, przyjmują od niego „zlecenie specjalne”… Kilka dni
później policja znajduje ich zwłoki. Nadwachmistrz Mock zostaje wezwany do
identyfikacji kobiet… Niestety, nie udaje mu się to… Nie za pierwszym razem.
Przeprowadza własne śledztwo, brutalnie przesłuchując alfonsów, których
nienawidzi i którymi gardzi.

         W tym samym
czasie po mieście w tajemnicy porusza się człowiek o miętowym oddechu… Próbuje
on dostać przepustkę na wstąpienie do strasznego i morderczego bractwa,
zrzeszającego znanych, bogatych i potężnych ludzi z całego miasta. Każdy z nich
ma na sumieniu obrzydliwe zbrodnie… Po co człowiek od mięty chce wstąpić do
bractwa? Co będzie musiał zrobić? czy mu się uda?

         Gdy
nadwachmistrz Mock wpada na trop mordercy prostytutek, zostaje aresztowany za
podwójne zabójstwo – tychże dwóch młodych prostytutek… Na narzędziu zbrodni
znaleziono jego odciski palców… Kto go wrabia i dlaczego? I czy aby na pewno?
Jak wytłumaczyć dziurę w pamięci, jaką swego czasu odkrył Mock, gdy obudził się
nagi w lesie pod Breslau?

         Od kiedy w
1999 roku Marek Krajewski wydał pierwszą książkę kryminalną z serii Breslau,
stałem się wielkim miłośnikiem kryminałów. Do tej pory czytałem różne książki z
pogranicza gatunku tworzonego przez Krajewskiego – lubiłem thrillery
psychologiczne autorstwa Alex Kavy, polityczne Johna Grishama, horrory Grahama
Mastertona i Stevena Kinga, ciekawiły mnie książki kryminalno-sensacyjne
Fredericka Forsytha czy Kena Folleta. Nie przepadałem jednak za książkami o
podłożu mocno historycznym ani o tematyce policyjno-śledczej. Zmieniło się to
właśnie 8 lat temu za sprawą Krajewskiego i jego książki „Śmierć w Breslau”.

Połączyła ona w sobie doskonale
gatunki mrocznego thrillera, mocnego dreszczowca i powieści psychologicznej na
gruncie historycznym. Apetyt wzrósł jeszcze 2 2003 roku, gdy ukazała się druga
część przygód Eberharda Mocka – „Koniec świata w Breslau”. Niestety, mocno
zawiodłem się po dwóch latach oczekiwania na część trzecią – „Widma w mieście
Breslau” i rok później, gdy ukazał się „Festung Breslau”. Uznałem, że pan
Krajewski, mówiąc potocznie, „wypalił się” autorsko…

Na szczęście myliłem się – w tym
roku ukazała się kolejna część cyklu – „Dżuma w Breslau”. Czy mi się podobała?
Nawet bardzo! I choć ostatnie książki z serii Breslau ukazały się w zastraszającym
tempie jedna po drugiej, to „Dżuma…” ratuje honor autora.

Po raz kolejny mamy szanse
dosłownie przenieść się w świat przedstawiony całą swoją duszą – wierne oddanie
topografii międzywojennego Wrocławia, niesamowicie wysmakowane literacko opisy
i dialogi – osób, ich zachowań, wszelkich wydarzeń, potraw („książka kucharska
wg Mocka”), odczuć i sposobów odbierania świata przez bohaterów… Czytelnik
naprawdę wczuwa się w tę powieść. Rzekłbym, że jest do uczta literacka zarówno
dla osób żądnych mocnych wrażeń związanych z akcją, jak i dla tych, którym
zależy na interesującym języku i odczuciach po przeczytaniu lektury… Polecam
gorąco wszystkim czytelnikom!

Więcej recenzji na temat Dżuma w Breslau
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Całkowita liczba komentarzy do tego streszczenia: 2

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Dżuma w Breslau

Showing 2 out of 2   Dodaj komentarz
  1. Pochwała

    łowca talentów

    22 listopada 2007

    Autor tego streszczenia zapowiada się na świetnego pisarza, gratulacje, koleżanka ze studiów:D

  2. Dzieki

    Slaziu

    23 listopada 2007

    Wow, dzieki za mile slowa :D az sie zarumienilem :P:P A mozesz zdradzic kim jestes? "Kolezanka ze studiow".. az mnie zaintrygowalas :P Pozdrawiam

Więcej streszczeń autorstwa Slaziu

More

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------