Utwór należący do cyklu Obrazków. W wierszu tym Konopnicka podejmuje temat częsty także w twórczości innych pozytywistów, niezasłużonej krzywdy dziecka-sieroty. W dramatyczny sposób przedstawiona zostaje sytuacja,w jakiej znalazł sie chłopiec. Wychudłe,blade,zapłakane dziecko stoi bezbronne przed obliczem sędziego, mającego orzec o jego winie lub niewinności. Sala sądowa przytłacza swoim ogromem jest ciemna, chłodna i pusta. W tej ponurej przestrzeni znajdują się
tylko 3 osoby: sędzia, pisarz i "winowajca". Chłopiec jest przerażony sytuacją - drży
ze strachu, zdenerwowania i zimna, obezwładnia go potęga urzędu, surowość dwóch dorosłych, mających nad nim władzę.
sędzia jednak okazuje sie człowiekiem nie tylko sprawiedliwym, ale mądrym i szlachetnym. Widząc przed trybunałem nędzę "winowajcy", zdaje sobie z przerażeniem sprawę, że to nie dziecko winno być sądzone,ale społeczeństwom które dopuszcza,
by działa mu sie krzywda, które nie robi nic, by zapobiec nieszczęściu chłopca. Naraz sędzia ujrzał tłumy biednych nieszczęśliwych ze
wszystkich pokoleń, którzy zostali wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, gdyż z powody odpowiedniego wychowania i edukacji popełnili przestępstwa. W obrazku ujawnia sie pozytywistyczna wiara poetki w potęgę wiedzy i nauki. Przedstawiciele tej epoki uważali, że wszelka krzywda, bieda, zbrodnia wypływa z braku oświecenia umysłowego, lekarstwem może być jedynie powszechna edukacja dostępna i dla wszystkich.
Więcej recenzji na temat Przed sądem