Nieskończoność w jednej dłoni... Książka jest fantastyczną podróżą w potoku myśli, pomiędzy dwoma punktami postrzegania świata. Jest to zapis rozmów, pomiędzy wietnamskim mnichem, który postanowił zostać fizykiem-astronomem, a francuskim naukowcem, który stał się mnichem buddystą. Obaj reprezentują niby dwa strumienie światła padające na badany i doświadczany w ich życiu świat. Starając się go zrozumieć, posługują się własnymi skojarzeniami i wyobrażeniami; każdy własnym, unikalnym językiem odczuć, w jaki wyposażyło go doświadczanie rzeczywistości. Ich dialog wychodzi od starożytności, śledząc początki ludzkiej myśli badawczej, dążąc do współczesności, badając tym samym rozwój świadomości. Rozmawiają, starając się wyjaśnić naturę wielu elementów składających się na nasz wszechświat, próbując znaleźć wspólną, środkową drogę do zrozumienia. Światło, umysł, postrzeganie, człowieczeństwo, nauka... wszystkie te cząstki tkające nasz świat, zrozumiane mogą być na wiele sposobów. Obaj zaczynają w pewnym momencie odkrywać, że ich kultury i sposoby wyjaśniania świata zjawisk, patrzą w podobny sposób, jedynie ubierają w odmienne słowa, te same rzeczy. Okazuje się, że idąc różnymi ścieżkami, rozumując na różne sposoby, możemy znaleźć wspólny rzeczywisty obraz natury rzeczy. Czyż nie tracą wobec tego znaczenia wszelkie różnice, między ludźmi, wszelkie sztuczne podziały? Jeśli
wszechświat jest skłonny odkryć swoje tajemnice, tak samo przed buddystą i naukowcem, to czyż nie możemy wszyscy razem patrzeć na życie i rozumieć siebie nawzajem...
Więcej recenzji na temat Nieskończoność w jednej dłoni. Od Wielkiego Wybuchu do Oświecenia.