O książce tej
przeczytałem w pewnej gazecie. Nasŧepnego
dnia kupiłem ją i przeczytałem-było warto! Książka opowiada o perypetiach Bruno Salvadora-tłumacza pochodzącego z Afryki, który pracuje na usługach rządu Jej Królewskiej Mości. Pewnego dnia dostaje bardzo nietypowe zlecenie. Leci na jedną z wysp na pewnym oceanie, gdzie zostaje tłumaczem na spotkaniu największych afrykańskich przywódców. Nie wie, jeszcze, co z tego wyniknie... John le Carre pokazuje w brutalny sposób na czym tak
naprawdę zależy politykom. Mimo, iż jest to swego rodzaju powieść szpiegowska pokazano w niej działanie rządów bogatych państw, które rzekomo chcą pomóc Afryce, a naprawdę dbają tylko o swoje interesy. Wszystkich, którzy znajdą choć chwilę wolnego czasu zapraszam do lektury tejże książki, którą to szczególnie polecam.
Więcej recenzji na temat Pieśń misji