Obrazek jest wyrazem zagadkowości ludzkiego losu, w którym występuje bohater nie dający się zidentyfikować. Powstał więc
utwór bez bohatera, bez akcji, bez zdarzeń. Przedmiotem obserwacji jest egzystencja ludzi-cieni, znajdujących się „w pomroce życia”. Jednostkowy los latarnika uniwersalizuje się, nabiera znamion symbolicznych, mieści się nie tyle w sferze uwarunkowań społeczno-dziejowych, ile w czasoprzestrzeni o wymiarach egzystencjalnych; refleksja sytuuje się na płaszczyźnie problemów dotyczących całej ludzkości.
Latarnik jest tajemniczym człowiekiem, który wychodzi na ulice Warszawy, kiedy te już opustoszeją i biega od latarni do latarni zapalające je. Nikt nie zwraca na niego uwagi, nikt nic o nim nie wie. Narrator dowiaduje się gdzie mieszka latarnik, wiec idzie pod wskazany adres, ale niczego się nie dowiaduje. Kiedy wraca tam po pół roku, okazuje się, że zmarł poprzedniego dnia. Niestety, na cmentarzu też nie udaje mu się go znaleźć, bo grabarz pochował takich jak on, najbiedniejszych, w niemalowanej trumnie.