Jest to fabularny szkic, obrazek, w którym narrator oprowadza czytelnika po placu nadwiślańskim, na którym obok filtrów wodociągowych
mieści się studnia ściekowa, wielkie śmietnisko, cuchnąca sadzawka- to wszystko co wzmaga śmiertelność wśród mieszkańców Warszawy, ale i daje schronienie łachmaniarkom, ulicznicom, złodziejom i najgorszym mętom społecznym. Narrator pokazuje plac w kilku ujęciach, stosuje opisy waloryzujące a wszystko to wraz z refleksjami uogólniającymi składa się na pełną „fizjologię” Powiśla, na panoramę zdegradowanych okazów życia biologicznego, ogarniającego także ludzkie istoty. Spośród ludzi- cieni tylko gałganiarka ukazana została w zbliżeniu, i to przy pomocy efektownej mowy pozornie zależnej, odtwarzającej klimat mentalno- językowy jej środowiska.