• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Stary sługa

autor : gratka     

Autor : Henryk Sienkiewicz
Powered by Profi-Lingua
Mężczyzna wspomina swoje dzieciństwo i Mikołaja Suchowolskiego, który był „starym sługą” we dworze. Mikołaj był szlachcicem
ze wsi Sucha Wola. We dworze służył jako lokaj, służący nakrywający ze stołu, itd. I był bardzo zrzędliwy. Ciągle mruczał. Chłopiec-narator - Henryk się go bał, ale i lubił. Mikołaj wtrącał się do rozmów i marudził. Gdy Henryka oddali do szkół Mikołaj był przeciw i tęsknił za chłopakiem (zrzędził całymi dniami).
Henryk wraca na ferie zimowe – Mikołaj szalał ze szczęścia zaczął go tytułować paniczem. Sługa bronił Henryka i nie pozwalał go prać, mimo że stopnie miał nie najlepsze.
Ponadto Mikołaj rzadko opowiadał o wojennych przygodach – a jeśli już to kłamał jak najęty.
Dzieci Mikołaja się mu nie udały… Syn zszedł na złą drogę, córka cytuję „bałamuciła się ze wszystkimi oficjalistami”. I urodziwszy córkę umarła. Córka ta nazywała się Hania i Henryk często bawił się z nią w żołnierzy.
Pewnego dnia Mikołaj wrócił pobity. Wezwano doktora Stasia– i okazało się, że Mikołaj dostał po ryju od pana Zolla. Pan Zoll wygadywał na ojca Henryka a wierny Mikołaj trzasnął go batem. Jednak pan Zoll parobków miał więcej i Mikołaj dostał.
 Doktora Mikołaj nienawidził przez jakiś czas bo: Henryk miał śliczną ciocię.Kochali ją wszyscy – w tym i doktor. Mikołaj lubił doktora, ale gdy ten zaczął wyraźnie uderzać w konkury – stał się dla doktora niemiły.
Ale ciocia Marynia Stasia lubiła i pewnego wieczora zaczęli wyznawać sobie miłość. Zobaczył to Mikołaj, poleciał na skargę do matki Henryka, ale ta kazała się nie wtrącać. Potem Mikołaj poszedł do ojca Henryka i powiedział, że tak być nie może, że doktor nie jeste wystarczająco dobry. Mikołaja olano, pół roku później – wesele.
Mikołaj Maryni wybaczył, ale Stasiowi nie, choć ich dzieci kochał. Cierpiał z powodu tego mezaliansu.
Wigilia – nagle przyjeżdża Marynia z trójką dzieci, a Mikołaj wciąż tytułował ją panienką.
Niechęć do Stasia skończyła się, gdy Hania zachorowała na tyfus. Staś opiekował się nią ciągle aż wyzdrowiała. Mikołaj zaczął uwielbiać Stasia.
Rok potem sługa zaczął się bardzo starzeć. Zdziecinniał, robił sidłą na ptaki, przed śmiercią przestał odróżniać ludzi.
W końcu stwierdzono, że umiera. Mikołaj w ostatnich słowach błagał Henryka o opiekę nad Hanią. I umarł.
Upłynęło kilkanaście lat, ksiądz Ludwik (ten co był na pogrzebie Mikołaja) w grobie, Marynia w grobie, Henryk zarabia pisanią i cytuję: „A Hania… Hej! Łzy się kręcą”.
Opublikowano dnia: lipca 07, 2009
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

Osoby, które przeczytały to streszczenie, przeczytały także:

.