Rozważania na temat "Siłaczki" Stefana Żeromskiego
Obrzydłówek to miejscowość, w której toczy się akcja „Siłaczki” Stefana Żeromskiego. To nazwa znacząca - została wymyślona przez autora noweli i charakteryzuje samo miejsce, jak i jego mieszkańców.
Czymże więc jest Obrzydłówek? To przede wszystkim prowincja oddalona od centrów naukowych i kulturalnych. Miasteczko, gdzie brak komunikacji i możliwości połączenia z większymi ośrodkami. Otaczają je rozległe pola o jałowych glebach, stąd nędza
zwykłego, szarego zjadacza chleba. Natomiast miejscowej inteligencji brak możliwości wymiany myśli na wyższym poziomie z ludźmi o szerszych horyzontach. Jedyną rozrywką staje się plotkowanie, imieniny proboszcza i gra w karty.
Wśród społeczności wyróżnia się bardzo wąska grupa notabli . Należą do nich: aptekarz, ksiądz, sędzia i dwóch felczerów. Wzrasta pazerność i kwitnie korupcja – chorzy odsyłani są do aptekarza po drogie lekarstwa. Miejscowi notable jednoczą się, by izolować jednostki szlachetniejsze, a niedostatki inteligencji pokrywają przez wyraz powagi na obliczu. Przedmiotem żywszego zainteresowania jest głównie jedzenie. W miasteczku panuje wszechogarniająca nuda, a dominujący stan ducha po znalezieniu się w tym środowisku – to apatia.