Pociągi pod specjalnym nadzorem
Summary rating: 2 stars
2 Recenzja
Wizyty
:
105
słów:
300
Opublikowano dnia: marca 03, 2008
Akcja utworu rozgrywa się w 1945 roku, podczas odwrotu niemieckiej armii z okupowanych Czech. Główny bohater, Miłosz Pipka, pracuje w małej stacji kolejowej. Ma 22 lata. Cała jego rodzina, począwszy od dziadka, jest galerią oryginałów i stoi kością w gardle mieszkańcom miasteczka. Na stacji, oprócz Miłosza, pracuje pan Całusek – dyżurny ruchu myślący wciąż o seksie, oraz zawiadowca stacji, którego pasją jest hodowla gołębi. Przez stację przejeżdżają różnego rodzaju pociągi. W każdym z nich widać ślady rzeczywistości wojennej – transporty rannych z frontu, martwe bądź chore zwierzęta w wagonach bydlęcych, zdenerwowani, grożący bronią niemieccy oficerowie.
Miasteczko, w którym mieszkają bohaterowie, od pewnego czasu żyje miniskandalem, jaki miał miejsce na stacji: Podczas pracy na nocnej zmianie dyżurny ruchu Całusek odbił na pupie młodej telegrafistki wszystkie pieczątki, jakie miał pod ręką w gabinecie zawiadowcy. To wydarzenie przysporzyło małej stacyjce sławy, niekoniecznie złej.
Głównego bohatera, natomiast, nurtuje problem natury psychicznej. Mianowicie, podczas zbliżenia ze swoją dziewczyną, Maszą, traci wzwód. Jest tym bardzo zaniepokojony. Obawia się, że przy kolejnej próbie, sytuacja się powtórzy. Zasięga rady żony zawiadowcy. Ta nie jest w stanie mu pomóc. Problem Miłosza rozwiązuje się, gdy na stacji poznaje młodą Niemkę – Wiktorię Freie. Bez cienia skrępowania opowiada jej o swojej przypadłości. W gabinecie zawiadowcy Miłosz traci dziewictwo. Po tym wydarzeniu zaczyna czuć się jak prawdziwy mężczyzna. Gdy tej samej nocy nadarza się okazja wysadzenia niemieckiego pociągu, przejeżdżającego przez stację podejmuje się tego zadania. W trakcie akcji, Miłosza rani jeden z niemieckich żołnierzy. Sam także zostaje trafiony. Główny bohater dobija rannego. Gdy leży z martwym Niemcem niedaleko torów, nie będąc pewnym, czy przeżyje postrzał, przychodzą mu do głowy różne myśli. Gdy już czuje, że traci świadomość, szepcze tylko do Niemca: „Trzeba było siedzieć w domu na dupie...”
Więcej recenzji na temat Pociągi pod specjalnym nadzorem