Ta niewielka książeczka autora znanego m. in. z „Oskara i pani Róży” rozweseliła jeden z moich styczniowych wieczorów.
Arab i Momo – to główni jej bohaterowie. Maleńkimi krokami poznają
siebie, by wkrótce potem stać się
przyjaciółmi. Chciałoby się powiedzieć, że ich przyjaźń przerodziła się w więź ojciec – syn. Ale nie do końca, gdyż pozostając przyjaciółmi, stali się dla siebie rodziną. Dobrze, kiedy ojciec jest przyjacielem. A może odwrotnie: dobrze, kiedy przyjaciel jest ojcem...? Jeszcze lepiej, gdy i przyjaciela, i ojca można wybrać. Wybór powoduje, że nie jesteśmy na żadnego z nich skazani. Pozostaje pytanie, jak to się może stać i czy jest to w ogóle możliwe? Jest. W prostych słowach z mocnym przesłaniem opowiadają o tym Momo i Arab w opowiadaniu Schmitta.