.

Medaliony. Dno

Summary rating: 4 stars 12 Recenzja
Review by : asgard
Wizyty : 670  słów: 600   Opublikowano dnia: stycznia 27, 2008
    „Dno” - taki tytuł ma opowiadanie zawarte w „Medalionach”. Autorka w 1945 pracowała w Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich. W utworze „Dno” zawarła relację świadka ludobójstwa, do jakiego dopuścili się naziści. Bohaterką opowiadania jest siwa kobieta.    W jej mieszkaniu odbywały się konspiracyjne szkolenia, gdyż syn należał do podziemnej organizacji. Syn był instruktorem, a konspiratorzy „mieli kije zamiast karabinów”. Niemcy dowiedzieli się o tym o tajnych szkoleniach. Kobieta zastała więźniem Pawiaka. Okrutnie bita gumową pałką nie wydała jednak konspiratorów. Została przewieziona do lagru w Ravensbrück. Była męczona, gdyż Niemcy przeprowadzali na niej doświadczenia medyczne. Potem znalazła się w innym lagrze, skąd co dzień była zabierana do pracy w fabryce amunicji.    W nowym obozie Niemcy okrutnie znęcali się nad nią i towarzyszami jej niedoli. Więźniowie cierpieli z powodu głodu. Wystawania podczas zimna na apelu. Najgorsze jednak były bunkry, do których Niemcy wsadzali więźniów za najdrobniejsze uchybienia. W tych bunkrach leżały bowiem ciała zmarłych więźniów. Z głodu niektórzy dopuszczali się kanibalizmu, zjadając owe ciała.     Z Pawiaka do Ravensbrück Niemcy przewozili więźniów w wagonach bydlęcych. W jednym wagonie sto kobiet. Mężczyzn zaś jeszcze więcej upychali do wagonu. Transport trwał siedem dni. Gdy pociąg zatrzymał się na bocznym torze, kobiety zaczęły nieludzko wyć. Brakowało im powietrza, stały w kale i wśród zmarłych kobiet, które nie wytrzymały transportu. Niemiecki oficer polecił otworzyć wagony. Gdy zobaczył kobiety, „jego oczy zrobiły się okrągłe, a ręce o tak rozcapierzył ze strachu”. Więźniowie dostali wody do picia i obmycia się. W dalszej drodze do obozu niektóre kobiety postradały zmysły. Potrafiły przetrzymać tortury przesłuchiwania, a nie zniosły męczarni związanej z transportem. Po przyjeździe do obozu „krzyczały na głos nazwiska ludzi, wymieniały miejsca, gdzie jest zakopana broń w skrzyniach”. Niemcy jednak nie słuchali ich, lecz je pozabijali.     Bohaterka opowiadania straciła rodzinę, zniosła niebywałe męki, widziała największe okropności wojny. Jednak najbardziej zapamiętała owego niemieckiego oficera, który przeraził się na widok kobiet wiezionych w bydlęcym wagonie.    Zofia Nałkowska w opowiadaniu „Dno” przedstawiła los więźniów Niemieckich obozów. Niemcy upadli na dno, torturując więźniów, przewożąc w bydlęcych wagonach, zmuszając do niewolniczej pracy, przeprowadzając eksperymenty. Niewyobrażalnego cierpienia część więźniów nie potrafiła znieść. Wielu traciło zmysły, wielu dopuściło się ludożerstwa. Odpowiedzialność za zbrodnie spada na hitlerowców. Postępowali gorzej niż barbarzyńcy. Ich postawa wobec więźniów świadczy o zwyrodnieniu, bestialstwie, braku humanitaryzmu.    Autorka opisała nazistowskie zbrodnie w formie relacji świadków. Posłużyła się metoda stosowaną w literaturze faktu. Same fakty były tak wymowne, że wszelki komentarz okazywał się zbędny.

Więcej recenzji na temat Medaliony. Dno
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5


Dodaj komentarz Całkowita liczba komentarzy do tego streszczenia: 1

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Medaliony. Dno

Showing 1 out of 1   Dodaj komentarz
  1. dno

    maritka

    25 lutego 2008

    przeczytalam ksiazke medaliony co prawda od deski do deski ale wasza sciagawka rowniez sie przydala! pisze wlasnie prace maturalnna i pewnie o wiele wiecej czasu by mi to zajeło!!

Czytaj darmowe streszczenia - Pisz i zarabiaj

Streść ludzką wiedzę w Shvoong. Dołącz do nas

------