Panna Roscommon, energiczna i zaradna kobieta, namówiła swoją
samotną czterdziestoletnią przyjaciółkę, by zamieszkała
razem z nią. Panna
Bartlett była
jej zupełnym przeciwieństwem. Skromna, cicha, nie rzucająca się w oczy osoba.
Przejawiała duży talent artystyczny, dzięki któremu mogła zarobić na swoje
utrzymanie. Wyrabiała różnego
rodzaju ozdobne drobiazgi na sprzedaż. Mieszkały
obie w małej, nadmorskiej miejscowości, gdzie popyt na tego rodzaju rzeczy był
dosyć duży. Dom
panny Roscommon był
wygodny i ciepły. Gospodyni była wspaniałą kucharką i bardzo opiekuńczą
osobą…Minęło siedem lat od chwili gdy zamieszkały razem i „artystyczna dusza” panny Barlett, zatęskniła
za samotnością.
Postanowiła się wyprowadzić jak najszybciej, ponieważ czuła się jakby zniewolona przez koleżankę. Jej
wyprowadzka zrobiła dużą przykrość,
byłej współlokatorce. Po chwilowej radości z samodzielnego życia,
kobieta zaczęła tęsknić za przyjaciółką , jej dobrocią, wspaniałymi potrawami i
życzliwością. Podczas wielkiego sztormu siedząc samotnie w pustym, zimnym
domu postanowiła udać się z przeprosinami do przyjaciółki, za którą się mocno
stęskniła. Chciała jej także zakomunikować, że wraca…Otworzywszy drzwi domu
panny Roscommon, zobaczyła ją martwą na
podłodze…
Więcej recenzji na temat Kiedy mogę odejść