Nate Twomey, był
od urodzenia niemową. Przypadłość ta
sprawiła, że jego
kontakty z ludźmi były bardzo ograniczone. Samotnie prowadził
warsztat stolarski, w którym wyrabiał trumny. Śmierci się nie bał, traktował ją
jako wyzwolenie od kłopotów życia ziemskiego. Mieszkał, ze swoją starszą siostrą Berhą, która była wdową.
Jego nieżyjący już brat, był szczurołapem. Nate całe zycie
bał się swojego brata, uważając
go za okrutnego człowieka. Jego rodzina przed wielu laty została oskarżona o
kontakty z diabłem. Okoliczni mieszkańcy nie pozbyli się swoich uprzedzeń i traktowali
jej członków
nieufnie, nie chcąc mieć z nimi nic wspólnego. Uważali, że kontakt z kimkolwiek
z tej rodziny przynosi pecha…Od Nata Twomeya ludzie też trzymali się z daleka, nie tylko
dzięki tej starej historii, odstręczało
ich także jego zawód….Jedyną przyjaciółką tego 68 – letniego mężczyzny było
kilkuletnie dziecko sąsiadów. Chorowita, delikatna
dziewczynka przychodziła do
niego codziennie. Rozmawiała z nim, na różne tematy. Nate patrząc na usta
dziecka, doskonale rozumiał co mówi.
Robił jej zabawki z drewna, którymi przez długie godziny bawiła się w ciszy i
skupieniu. Ta subtelna mała dziewczynka sprawiła, że po raz pierwszy w życiu
był szczęśliwy. Kiedy dziecko zachorowało na śmiertelną chorobę, odżyły z całą
siłą uprzedzenia u rodziców dziecka….
Więcej recenzji na temat Dziecko Hallorana