Polski parowiec transatlantycki „Kościuszko”, zbliżał się do
brzegów Ameryki Północnej. Na pokładzie odbywały się „Misteria na cześć syna
Posejdonowego”. Główna osoba misteriów
kapitan Eustazy Borkowski, zabawiał
grono wybranych dostojnych gości. Urodzony gawędziarz i co by nie mówić lekki
mitoman, ze swadą toczył przeróżne opowieści, dotyczące różnych tematów…Zainteresowanie zebranych, wzbudziła opowieść kapitana o tym, jak przez
dziesięć lat był właścicielem i kierowcą taksówki w Paryżu i przyszedł kiedyś
taki dzień, że po odebraniu taksówki z
kosztownego remontu , został bez grosza przy duszy. Zajechał przed dworzec
St-Lazare , wypatrując bogatego klienta. Zobaczył mężczyznę wyglądającego na
Amerykanina i zaproponował podwiezienie do hotelu. Uczynił to w języku
angielskim , który znał doskonale. Gość dał się skusić i wsiadł do samochodu. Żeby
zarobić na kliencie, zaczął
go obwozić po Paryżu okrężnymi drogami ,
opowiadając przy tym szczegółowo historię każdego zaułka, parku , budynku,
pomnika, tego pięknego miasta . Chciał w ten sposób odwrócić uwagę pasażera
od faktu ,że potężnie nadkłada drogi do hotelu…Trwało
to dosyć długo .Historie płynące z jego ust zdawały się zadowalać bardzo
Amerykanina. Kiedy w końcu stanęli przed hotelem, bez słowa skargi zapłacił
bardzo wysoką cenę za tę jazdę a nawet umówił się z Eustazym Borkowskim na
wieczór.Chciał,żeby kapitan pokazał
mu nocne życie Paryża.. .Po spędzeniu szalonego
wieczoru zaprzyjaźnili się na tyle ,że ten jak się okazało milioner,
zaproponował mu iż kiedykolwiek przypłynie do
nowego Jorku, to urządzi mu podróż
po Stanach taką, jak Borkowski jemu po Paryżu …Goście z lekkim powątpiewaniem wysłuchali puenty tej
opowieści…Kiedy dobijali do Nowego Jorku asystent przyniósł telegram do kapitan
Borkowskiego od amerykańskiego
milionera, w którym ten powiadamiał go
,że będzie na nadbrzeżu czekał z całą
rodziną…Powątpiewanie wśród dostojnych
gości znikło…
Więcej recenzji na temat Szaman Morski - opowiadanie pt. "Loksodroma Szamana"