Muszę przyznać, że początek tej krótkiej, niespełna 80-stronicowej książki lekko mnie irytował. Tekst trącił trochę
przydługim i natarczywym zachwalaniem tematu, zupełnie jak w telewizyjnej reklamie proszku do prania. Ale to, co nastąpiło po wstępie całkowicie mnie wciągnęło i spowodowało zmianę mojego spojrzenia na ten poradnik.
Krótko, zwięźle i treściwie dowiedziałem się jak szybko oraz efektywnie uczyć się, zapamiętywać, czytać, tworzyć tzw. mapy umysłowe.
Autorka w pięciu rozdziałach przedstawia kolejno to, co się nazywa super-uczeniem się, następnie opisuje integrację interpółkulową, by przejść do omówienia stanu alfa. W czwartym rozdziale jest wykład o szybkim czytaniu, a w piątym można się dowiedzieć czegoś o mapach umysłowych. Całość wieńczy podsumowanie treści książki oraz kilka słów o praktycznym zastosowaniu nabytych umiejętności. Myślę, że spora część czytelników potraktuje „Weekendowy kurs szybkiego uczenia się” jako wstęp i zachętę do głębszego zainteresowania się poruszonym tematem. Książka jest godna polecenia.