Stanisław Lem, światowej sławy współczesny polski pisarz, głośny jest z powodu swych powieści fantastyczno-naukowych.
Posiada on bowiem nie tylko znaczną wiedzę, ale i bogatą wyobraźnię, dzięki której wprowadza czytelnika w świat zdumiewających zdarzeń. Tym razem opowiada nam bajkę, w której zamiast dzielnego szewczyka czy pastuszka walczy ze smokiem maszyna.
Autor przestrzega przed nadmiernym zawierzaniu maszynom. W wielu utworach literackich filmowych spotyka się motyw obawy przed maszynami, które pragną zawładnąć człowiekiem. Dość wspomnieć „Bunt robotów”, czy film - „Odyseja 2000”. Człowiek przypisuje w tych dziełach maszynom własną żądzę władzy. Twórcy tych dzieł powiadają, że maszyna to potwór
W bajce Stanisława Lema, pisarza o wspaniałym poczuciu humoru, temat ten ujęty został żartobliwie, bajkowo. Zwraca uwagę na konstrukcja bajki: to człowiek zbudował maszynę cyfrową na Księżycu a ta stworzyła smoka, który zagroził człowiekowi-królowi. Ponieważ walka ze smokiem zapowiadała się groźnie, więc maszyna cyfrowa użyła podstępu, nakazując smokowi wyciągnąć z siebie pierwiastek a następnie, by odjął się sam od siebie aż zostało zero. Lecz oto nowa groźba: maszyna pragnie sama przemienić się teraz w smoka i narzucić swą wolę królowi.
Po tych doświadczeniach, król raz na zawsze przestał zajmować się cybernetyką wojenną.
Autor używa we tej opowieści wielu żartobliwych słów wynikłych ze skrzyżowania współczesnej polszczyzny z bajkową przyszłością, w której rozgrywa się akcja utworu. Używa też malowniczych określeń „maszyna zahuczała, zaszumiała, odchrząknęła i rzekła”. Jest to przydawanie cech ludzkich tworowi techniki, by uczynić go bliższym człowiekowi i jego dążeniom.
To bajkowa przyszłość, w której powstaną sztuczne pająki chwytające sztuczne muchy a rozumne maszyny podczepione są nawet pod byle chmurkę, by ostrzegać przechodnia przed deszczem.
Natomiast całkiem teraźniejsze są wojny narzucone przez uzbrojonych samowładców. Tam, gdzie wybuchają wojny giną miliony ludzi, na sprzęt wojenny wydatkowano miliardy dolarów. Przywódcy tych krajów nie czytali bajek Lema.
Zatem: bajka Lema rozgrywa się pozornie w przyszłości. W istocie rzeczy dotyczy współczesności: przywódcy bogatych krajów walczą pomiędzy sobą, kupując lub produkując maszyny służące zabijaniu. A ludzie cierpią i giną.