.
Hobbit, czyli tam i z powrotem
Powered by Profi-Lingua
John R. R. Tolkien
Hobbit
center;">
Streszczenie część pierwsza
(I/II) Bilo
Baggins był Hobbitem (nazwa ta oznacza “mieszkańców nór”) bogatym, ceniącym
sobie komfort, spokój, porządek, dobre jedzenie. Zamieszkiwał piękną norę w
Pagórku – jak wiele innych hobbitów. Pewnego dnia odwiedził go czarodziej
Gandalf (zwany też "Szarym Pielgrzymem"). Następstwem tej wizyty było przybycie do nory Bagginsa całej gromady
krasnoludów (Thorin, Oin, Glóin, Balin, Dwalin, Fíli, Kili, Dori, Nori, Ori, Bifur, Bofur, Bombur).
Czarodziej doradził im, by zabrali ze sobą Bilba jako
doskonałego „włamywacza”. Planowali bowiem bardzo długą i niebezpieczną wyprawę do
Góry, gdzie przed wielu laty zostały ukryte skarby krasnoludów pilnowane przez
straszliwego smoka Smauga (niemiecki czas przeszły - smugan, co dosłownie oznacza przeciskać się przez dziurę) Bilbo, początkowo przerażony pomysłem,
powoli dał się porwać przygodzie, przystał do straceńczej ekspedycji.
Wyruszono
niezwłocznie. Początkowo szli przez cywilizowane okolice, spotykali przyjaznych
ludzi, podróżnych. Niebawem jednak napotkali w lesie trzech okrutnych trollów –
olbrzymów silnych, głupich, brutalnych, pożerających bez różnicy każde
stworzenie. Od śmierci w ich paszczach podróżni zostali uratowani za sprawą
podstępu czarodzieja, robiło się
coraz niebezpieczniej, daleko z tyłu pozostał Ostatni Przyjazny Dom. Brnęli
przez zimne góry. Postanowili odpocząć w suchej jaskini. Niestety, okazała się
ona siedzibą goblinów – barbarzyńskich wojowników z zakrzywionymi kłami,
obawiających się światła i żyjących pod ziemią, silnych, nienawidzących zarówno
ludzi, jak i elfów. Wydawało się, że krasnoludy muszą zginąć na rozkaz
Wielkiego Goblina. Gandalf użył swej czarodziejskiej różdżki, krasnoludy
ruszyły do ucieczki, ale w ciemnościach pozostał hobbit unoszont na plecach
krasnoluda Dori.
Bilbo
spotkał nad czarną wodą starego Golluma. Potwór jadał ślepe ryby, czasami łapał
gobliny. Zagrał z hobbitem w zagadki. Wygrał Bilbo. Zdobył czarodziejski
pierścień czyniący jego posiadacza niewidzialnym. Dzięki niemu wymknął się
goblinom, odnalazł ocalonych towarzyszy.
Rychło
ekspedycji przyszło uciekać przed wilkami. Próbowali bronić się ogniem,
podpalali nawet sierść rozjuszonych przeciwników. Ocaliły ich orły – na rozkaz
swego władcy przeniosły krasnoludy oraz hobbita w bezpieczne miejsce. Kilka dni
odpoczywali w domu Boerna, nadzwyczaj silnego czarownika przybierającego postać
niedźwiedzia...