Bardzo odległa
przyszłość - XXX wiek naszej ery... na Ziemi od dawna panuje ład i porządek, nie ma wojen, głodu, nie ma nawet wirusów. Dzieci uczą się w szkołach na całym globie, a także na stacjach kosmicznych i na Księżycu. Narrator powieści, młody lekarz i niedoszły mechaneurysta należny do garstki wybrańców, którzy na superszybkim statku gwiazdowym "Gea" wyruszają na podbój planet układu Centaura. Podróż obliczona jest na około dwadzieścia lat, mimo, iż statek może poruszać się z prędkością 190 000 km na sekundę. W "Obłoku" znajdziecie nie tylko fantastyczną wizję podróży międzygalaktycznej, ale przede wszystkim opis samotności i bezradności człowieka wobec Kosmosu i jego ekstremów - lodowatej próżni i wrzących słońc. Zamknięci w ogromnym, ale jednak ograniczonym statku podróżnicy będą walczyć z samymi sobą raczej, niż agresorami z zewnątrz. Popełnią wiele błędów wynikających z ludzkiej natury, popadną w zwątpienie i najczarniejszą rozpacz, pokochają i zaznają miłości, ale też odrzucenia. Jak na fantastykę przystało, spotkają też przedstawicieli obcej cywilizacji, ale także stary statek kosmiczny "USA Stellarforce", wystrzelony z Ziemi w ...XX wieku. Co wyniknie z tych spotkań?
Kto przeżyje, a kto i w jakich okolicznościach straci życie? Musicie sprawdzić sami - książka jest zbyt złożona, żeby ot, tak sobie streścić wydarzenia. To typowy Lem, jakiego znacie choćby z ''''Solaris'''', pełen emocji i analizy człowieka.Jest w "Obłoku Magellana" kilka irytujących
rzeczy - przede wszystkim pochwała komunizmu i zasady ''''każdemu według potrzeb'''', zwłaszcza, że przedstawił je Lem w maksymalnie cukierkowej wersji. Na szczęście inteligentny czytelnik zauważy szacunek autora
dla dokonań Amerykanów i wiarę w ich wyprawy kosmiczne ( książka powstałą w pierwszej połowie
lat pięćdziesiątych!). Nie zapomni też, że pewne rzeczy musiał autor napisać, żeby móc zaistnieć...Uwaga - stanowczo nie dla poszukiwaczy akcji. :P
Więcej recenzji na temat Obłok Magellana