Pierwszy tom opowieści o chłopcu, który wsławił
się tym, że za jego sprawą w niewytłumaczalny sposób zniknął najpotężniejszy
czarnoksiężnik wszechczasów, Lord Voldemort. Obecnie Harry, sierota, wychowywany jest przez wujostwo Dursleyów i jest to zdecydowanie nieprzyjemne. Do momentu, kiedy Harry dostaje list zawiadamiający o przyjęciu do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Wówczas dowiaduje
się, kim jest i kim byli na prawdę jego rodzice - co wuj i ciotka skrzętnie przed nim ukrywali - i wyrusza do swojej nowej szkoły. Rzecz jasna zdobywa tam przyjaciół - są to Ron Weasley, chłopiec ze starej czarodziejskiej rodziny, i Hermiona Granger, córka pary dentystów. Jednakże ma też wrogów - swojego rówiesnika Dracona Malfoya i nauczyciela eliksirów Severusa Snape'a, który nie wiadomo, dlaczego serdecznie Harry'ego nienawidzi od jego pierwszych chwil w Hogwarcie.
Szkoła skrywa swoje tajemnice - na trzecim piętrze ukryty jest kamień filozoficzny, potężny przedmiot zdolny obdarzyć nieśmiertelnością korzystającego. Ktoś planuje wykraść kamień. Harry, Ron i Hermiona podejrzewają Snape'a, lecz gdy Harry z pomocą wiernych przyjaciół dociera do miejsca ukrycia kamienia, okazuje się, że czeka tam na niego nie Snape, lecz... profesor Quirell, jąkający się i strachliwy nauczyciel obrony przed czarną magią, którego cechą charakterystyczną jest turban na głowie. I tutaj Harry'ego czeka jeszcze jedna straszliwa niespodzianka: pod turbanem kryje się oblicze Lorda Voldemorta, który opętał Quirella i chce za jego sprawą odzyskać utraconą ludzką postać. Harry walczy dzielnie z Quirrellem - Voldemortem, w czym sprzyja mu fakt, że z jakichs powodów ten nie może go dotknąć, lecz nie ma wystarczająco sił, by go powstrzymać. Pomoc wielkiego czarodzieja, dyrektora Hogwartu Albusa Dumbledore'a nadchodzi w ostatniej chwili.
Voldemort po raz kolejny zostaje powstrzymany przez Harry'ego, którego, jak zdradza mu Dumbledore, przed jego dotykiem chroni miłość matki, Lily Potter, które oddała za niego życie - a miłość jest mocą, której Voldemort nie rozumie i której się boi. Na razie niebezpieczeństwo zażegnano, kamień filozoficzny został zniszczony, by już nikomu nie przyszło na myśl posłuzyć się nim do niecnych celów, rok szkolny dobiegł końca. Harry wraca do domu wujostwa szczęśliwszy, silniejszy wewnętrznie, świadom, że po raz pierwszy w zyciu nie jest sam - i z wiedzą o tym, że Lord Voldemort nie ustanie w swoich próbach odzyskania ludzkiego ciała do momentu, kiedy mu się tu nie uda. Zatem jedno jest pewne - jeszcze się spotkają, bo w rzeczywistości najgorszym wrogiem Harry'ego jest sam Voldemort.