Ogromne
Imperium Galaktyczne upada, co udowadnia psychohistoryk
Hari Seldon. Jego plan
ma skrócić mający nastąpić potem okres barbarzyństwa z 30 tysięcy lat do jednego tysiąclecia. Na planecie
Terminus zakłada
Fundację. Jej celem ma być ocalenie wiedzy Imperium. Po pół wieku burmistrz
Salvor Hardin odkrywa, że to tylko przykrywka i podporządkowuje sobie agresywnych mieszkańców sąsiednich planet. Obudowuje kultem religijnym korzystanie z zapomnianej wszędzie poza Fundacją energii jądrowej, której tajniki znają tylko wykształceni na Terminusie kapłani.
Inne
planety też chcą korzystać z tej techniki, ale boją się obcych kultów. Do gry włączają się handlarze, sprzedając urządzenia atomowe, jednak bez wiedzy koniecznej do ich wytwarzania. Od korzyści płynących z posiadania tych urządzeń inne planety uzależniają się jeszcze łatwiej, niż od religii, co odkrywa handlowy magnat
Hober Mallow.